Nęcenie węgorza - Do napisania tego artykułu skłoniła mnie opinia o tym, że węgorza się nie nęci. Otóż jestem całkiem innego zdania- można a nawet trzeba! Wędkując około 10 lat temu z kolegą zastanawialiśmy się co może zwabić węgorza na nasze stanowisko i doszliśmy do wniosku że jeżeli węgorz jest padlinożercą, to odpadki po sprawianiu ryb powinny zadziałać jako zanęta- tak też postanowiliśmy- po każdorazowym czyszczeniu rybek odpadki- główki i wnętrzności- wyrzucaliśmy na śmietnik- tym razem trafiały przez okres tygodnia w miejsce które naszym zdaniem będzie odpowiednie czyli łowisko. Po czterech dniach zaczęliśmy wędkować pod kątem właśnie węgorza. Pierwsza nocka- efekty śmieszne tzn. 6 niewymiarowych sznurowadeł- dużo brań- łowiliśmy tylko i wyłącznie na rosówkę. Kolejne nocki- brania przeplatane tzn. węgorzowa drobnica plus okazy około 70- 100 cm. Znamiennym jest fakt, że prawie przez cały czas brały tylko węgorze- dwa razy trafił się leszcz ok. 1,5 kg i to zaraz po zachodzie słońca. Naszym miejscem połowu było miejsce na pomoście- 1 metr od trzciny, siedem metrów kierunku wody- w sumie 7 metrów od pomostu przy głębokości ok. 2 metrów. W ciągu dnia na naszym stanowisku łowiliśmy płocie po około 30 cm, leszcze 50 cm- nęcone tylko i wyłącznie kukurydzą z puszki, przynętą była pinka bądź biały robak- Nęcenie węgorza. Czy te czasy jeszcze wrócą?
Komentarze