Reklama

Nie dał się sfotografować.

01/06/2009 13:06
Ostatniego Maja wybrałem się na rybki do Siamoszyc,choć pogoda była nietęga co chwile padał deszcz.Zająłem swoją ulubioną miejscówkę, zanęta do wody a ja zająłem się szykowaniem wędek,jedna gruntówka i spławikowa. Cztery płocie poszły dość szybko,a potem cisza jak bym łowił w basenie. Niedały nic zmiany gruntu ani przynęty.Pomyślałem sobie może siedzi jakiś zębacz,a ja niemam ze sobą spiningu ani też żywca,płocie były raczej trochę za dóże.zająłem się usilnie poszukiwaniem żywca.Rzucalem pod same tataraki co się odbilo na streacie kilku przyponów.Wreszcie 18 cm płoć.Gruntówke przezbrajam na żywcówke i zestaw ląduje w wodzie.Nie czekałem zbyt długo może z pół godziny,nagle terkot obracającej się szpuli.Nie wygląda to na branie szczupaka, lecz na łódż podwodną.Obrut korbką i kij gruntowy wygina się w pałąk przy efektownym wyskoku szczupaka.Po męczącym trochę holu mam go na płciżnie półmetra od brzegu,widze jego rozwartom paszcze ma około metra,jeszcze jeden desperacki młynek szczupaka i wędka się prostuje.Przypon wolframowy okazał się za krótki.Po zrobieniu fotki i tak odzyskał by wolność,widocznie nie lubiał się fotografować.Mnie pozostała satysfakcja z pięknego holu i nauczka żeby stosować dłuższe przypony.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama