Reklama

Nieciekawe doświadczenia ze sklepem internetowym

10/08/2011 18:32
Jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem i przy tym cierpliwym, jednak wszystko ma swoje granice. Tym razem opiszę dotychczasowy przebieg transakcji zakupu sprzętu w sklepie Warciak Fishing (warciak-fishing.pl), użytkownik Allegro "Warciak250" (http://allegro.pl/show_user.php?uid=16968802).

Bogaty w doświadczenia kupowania przez Internet i ufny w solidność polskiego przedsiębiorcy, szczególnie w warunkach dużej konkurencyjności postanowiłem poszukać fajnej oferty na sprzęt, który wcześniej sobie upatrzyłem. Przeglądałem Allegro w poszukiwaniu sprzedawcy, który miał w ofercie wszystko, czego chciałem (wędka + kołowrotek + żyłki i akcesoria do pickera). Znalazłem kilku potencjalnych sprzedawców, napisałem do wszystkich prośbę o indywidualną ofertę (wiadomo, przy większych zakupach zawsze można się dogadać co do lepszej ceny albo jakiś dodatkowych gratisów). Jako pierwszy odpisał Warciak250 i jak się później okazało, jako jedyny. Cóż, pomyślałem, widocznie nikt inny nie chce poświęcić kilku dodatkowych minut, aby sprzedać towar. Po szybkiej wymianie maili i telefonów ustaliliśmy cenę z rabatem na wszystko - rabat cienki, sprzedawca oporny trochę, ale pomyślałem, że kiepskie marże mają i więcej ugrać się nie da. Cała transakcja odbywała się poza Allegro z uwagi na indywidualny jej charakter, ale byłem spokojny z uwagi na to, że jest to konto sklepu internetowego z niezłymi opiniami, a nie jakaś firma krzak.

Kontakt był szybki do czasu wpłaty kasy na konto, później były tylko same problemy. Ale po kolei. Pierwsza rzecz, to błędnie wpisany adres dostawy, o czym dowiedziałem się dopiero z trackingu przesyłek. Gdy czekałem na przesyłkę, wielokrotnie dobijałem się do sprzedawcy z prośbą o numer przesyłki, żeby zobaczyć co się z nią dzieje. Nie mogłem się dodzwonić, maile bez odpowiedzi, no poza jedną - "Jutro będzie". Ale jako, że konkretów nie było (numeru przesyłki), podejrzewałem kant. W końcu się jednak dodzwoniłem (po kilku dniach) i uzyskałem numer nadania. Paczka błędnie zaadresowana leżała w punkcie odbioru. No trudno, pomyślałem, każdemu się może zdarzyć błąd, ale chociaż by się ta druga strona trochę postarała naprawić problem. Nic to, szybka podróż o przesyłkę i do domu.

Po rozpakowaniu przesyłki okazało się, że brakuje kilku rzeczy:
- brak dowodu zakupu (paragon, fv)
- brak kart gwarancyjnych na wędkę i kołowrotek
- brak gratisów ustalonych wcześniej oraz wynikających z opisów aukcji

Troszkę się wkurzyłem, bo tyle czasu czekałem na towar, a tu jeszcze taka wpadka. Znów wielokrotne próby kontaktu telefonicznego i emailowego, w końcu udało mi się dodzwonić i doprosić się o swoje. Później ponaglenia i pytania bez odpowiedzi i po 17 dniach dostałem przesyłkę z kartami gwarancyjnymi i gratisami, nadal jednak nie otrzymałem dowodu zakupu. Pisałem do Warciaka w tej sprawie, jednak już bez reakcji. Było to, tzn ostatnia wiadomość do nich, 30 czerwca 2011 i od tego czasu cisza w temacie.

W międzyczasie sprawdziłem jeszcze ofertę sklepu i okazało się, że te towary, które zakupiłem, w sklepie warciak-fishing.pl są jeszcze tańsze, niż oferta po rabacie jaką dostałem przez Allegro - dałem ciała, bo nie sprawdziłem tego dokładnie. Skoro Warciak250 nie płacił prowizji allegro to zwyczajnie naciągnął mnie na dodatkowe koszty.

Generalnie nie polecam tego sprzedawcy, chyba, że ktoś chce mieć podobne przygody. Kolejne większe zakupy zrobiłem w sklepie stacjonarnym "Skalar" w Olsztynie i sprzedawca podszedł do sprawy rewelacyjnie, ale to temat na następny artykuł i w zupełnie innym klimacie :)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama