Reklama

Nieprzewidywalny Dunajec

07/09/2012 16:28
07.09.2012r rano, podnoszę oko, patrze na zegarek godzina 5:30. Za oknem szarówka. Wystawiam głowę przez okno i myśl - idę na ryby. Szybka poranna toaleta, wędka do ręki, plecak ze sprzętem i marsz nad Dunajec.
Około godziny 6:00 jestem na miejscu. Idę w górę rzeki przedzierając się przez krzaczki i obserwuję powierzchnię wody w poszukiwaniu żerujących ryb. Tu widać bijącego bolenia, tu klenie wyskakujące z wody i decyzja że zapoluje na klenia. Wody w rzece mało więc i płytko przy brzegu, skradam się jak przyczajony tygrys do warkocza gdzie pluskają się klenie i w ruch idą woblery własnej roboty. Kilkanaście rzutów i nic. Wyciągam z pudełeczka zapomnianego woblerka Bonito niebiesko żółtego i rzut w nurt.
Nagle branie, zacinam a ryba z nurtem pruje w dół rzeki wyciągając w szybkim tempie żyłkę 22mm i moja decyzja o pogoni za rybą - jak się później okazało błędna bo ryba po ok 50 metrach pogoni zawróciła w górę rzeki i zrobił się luz na żyłce czego skutkiem było spięcie się ryby. Sądząc po sile rybki to było jej kawałek no ale nic, powrót na miejscówkę i dalsze czesanie wody. Po pół godziny biczowania przesuwam się dalej w górę rzeki.
Dochodzę do główek i tam rozpoczynam kolejne polowanie. Pierwszy rzut w/w woblerem pod zwisającą gałąź i siedzi. Krótki hol i rybka ląduje na brzegu. Kleń (albo jaź - pomocy) ok 40 cm, fota i powrót do wody. Kolejna godzina i nic. Z pudełka z przynętami wyciągam starego twistera, na którego ponad 10 lat temu jako dzieciak złowiłem pierwszego w życiu szczupaka! Rzut, powolne prowadzenie przynęty i branie ! i Powtórka z poprzedniego holu.. ryba wybiera żyłkę w zastraszającym tempie i ... luz! Wku.. zdenerwowany zwijam żyłkę patrzę na wiekowego twistera i widzę ułamany haczyk ehhh i jeszcze większe wku... zdenerwowanie.
Po fakcie tysiąc myśli, że trzeba zaglądnąć do sklepu i wymienić tabor przynęt na ciut nowszy. Około godziny 9:00 wracam do domu i mogę się pochwalić tylko albo aż jedną rybką.
W weekend ponowna wyprawa:)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama