Reklama

Niesamowita noc

07/09/2011 20:09
Witam !

Pewnego dnia gdy tata wrócił z pracy o 22. Ja mój tata i dziadek wybraliśmy się na noc nad rzekę Warte koło Sieradza. Nad rzeką byliśmy ok. godziny 23:30, rozłożyliśmy swój sprzęt. Ja i mój dziadek i tak nigdy nie łapiemy w nocy, więc patrzyliśmy co robi tata. Gdy tata zarzucił wędziska zaczęliśmy czuwać. Minęła godzina 24:30 nadal była cisza bez żadnych brań, więc postanowiliśmy się położyć. Aż tu nagle jak nie zaczęło dzwonić to wyskoczyliśmy szybko z auta podbierak w rękę i do wędki, ale było już za późno gdy tata zaciął ryba wszystko urwała i choć mimo załamania cieszyliśmy się, ze nie połamało nam wędki. Wydaje nam się, że była to ryba mająca ponad 12kg bo taka mieliśmy wytrzymałość żyłki. Tata był załamany rzucił wędkę na ziemi i poszedł spać. Nie minęło dużo czasu może z trzy godziny jak nie zaczęło dzwonić i znów pobiegliśmy z podbierakiem do wędki i jest piękna i duża ryba. Tak jest tata się uszczęśliwiony powiedział wreszcie złapałem węgorza po 7 latach polowania na ten gatunek ryb. I tak skończyła się piękna lipcowa noc nad rzeka.

DLA Zainteresowanych

Przynęta: Rosówka



Za głosy z góry dziękuje.

Pozdrawiam i życzę nie sam owitych przygód nad rzeka.

http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=blog_edycja_wpis&id_news=37287
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama