Reklama

Nihilism acaputo

02/02/2010 19:14
Zrobisz coś - złamałeś przepis, prawo, kodeks. Nie zrobisz nic - zaniechałeś. Raz lód za gruby, innym razem za cienki. Statek za duży, innym razem za mały. Komunikat za wcześnie, lub za późno. Regulamin zbyt obszerny, albo mało czytelny. Tamto - źle, a to - niedobrze. Jak nazwać takiego wiecznie niezadowolonego krytykanta? Jak jemu dogodzić? Jak nazwać człowieka, który uważa, że ma wyłączność na słuszność? Buc, Kaczor, a może, menda? To ciągłe jęczenie doprowadza mnie już do mdłości. Wielu (1) znamienitych kolegów zaprzestało swojej działalności w kole i na tej stronie, ale na jego miejsce przybyło ich więcej. To nie są ludzie odwiedzający portal, ale koledzy identyfikujący się z naszym kołem, to ludzie tworzący naszą społeczność.

Wielu też (3) znamienitych łowców zrezygnowało z uczestnictwa w naszych imprezach, po tym, jak rok temu wyskoczyli z nieważnymi legitymacjami SSRu, chcąc sprawdzić rejestry połowów zwycięzcom zawodów. Wygłupili się chłopaki, a teraz czują się wyobcowani. Na własne przecież życzenie! Nie przeszkadza to jednemu z tych znakomitych łowców brać udział w wybranych przezeń spotkaniach, aby przyjść i tak się "naobrzydzać", nakrytykować, nagadać, nawyszydzać, jak nie przymierzając Wicia Pawlak na Jadzię Kargul. Potem ma pewnie problemy z zaśnięciem ...
Jak określić cukrowanie pod obcymi tekstami, w typie: „… a bo wy, to jesteście fajniutcy, a te kutasy z mojego macierzystego koła, to oszuści, złodzieje i nieroby” .

Według mnie, to dziecinada. Ja, to bym się z takim kołem nie identyfikował i skoro jestem taki wspaniały, to założyłbym własne i przyjmowałbym doń tylko samych akuratnych, z dobrą oceną z IPNu. Ciekawe też, co robili nasi krytykanci, zanim zawiązało się ursynowskie koło. Pewnie, tak jak ja i wielu innych trwało w niebycie, przypisani przez panią z Twardej „gdzieś tam”. Pewnie zwierali szeregi i... zwieracze, do walki z diabłem, który miał dopiero nadejść. Odpuście też sobie panowie próby napuszczania jednego na drugiego, w stylu: „… a, bo ty to jesteś w porządku i nie wiem, co robisz w tym szemranym towarzystwie”, to chwyty żywcem z komisji sejmowej. Panowie, porzućcie, więc oręż, zarzućcie waśnie, odrzućcie uprzedzenia i zapraszamy do współpracy! Ja tam pamiętliwy nie jestem i uważam, że Nasze Koło wzbogacone o Wasze, zyskałoby wiele na wartości. Pozdrawiam serdecznie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama