Reklama

No to jadę!

04/05/2009 15:17
No to jadę!

Wszystko załatwione. Na początku lipca jedziemy z Dorotą do Szwecji! Wreszcie! Zbyt długo czekałem...

Nie jest łatwo połączyć obowiązki z przyjemnościami, ale wierzę, że się uda. Bierzemy dzieciaki i mojego brata, więc trzeba będzie robić wszystko, by się wycieczka nie zanudziła. O brata się nie boję. Nie jest wędkarzem, ale w Szwecji coś się z nim stało - coś co powoduje, że słowa „duża ryba” i „Szwecja”, stają się dla niego tożsame.
Powinno brać, choć w lipcu jeszcze na szkierach nie łowiłem. Może spróbuję białą rybę, jeśli okaże się, że na szczupaka za późno? Zresztą... Co tam lipiec...! Co tam szczupaki! Grunt, że jadę w rejony, gdzie za brak cywilizacji w naszym tego słowa znaczeniu trzeba dopłacać, a jej miejscowe dobrodziejstwa są standardem, jak na nasze przyzwyczajenia.

Udało mi się zarezerwować domek nad samym morzem i przejazdy promem, choć nie było łatwo. W końcu to wakacje. Koszty tygodniowego zakwaterowania i opłaty promowe dla sześciu osób i dwóch samochodów nie przekroczą kosztu sześciu tysięcy złotych. Tymczasem firmy turystyczne za sam pobyt liczą ponad tysiąc złotych od osoby na kwaterach w tamtym rejonie. A mają zniżki! I monopol na domki... I chwalą się rabatami na promy...

Na razie jestem dumny z tego, że wszystko zorganizowałem sam. Mam nadzieję, że po powrocie moja duma będzie wynikać z czegoś zupełnie innego. Ale o tym napiszę później.

PS. Muszę się jednak do czegoś przyznać. Nie byłem na rybach w majówkę. Przeraziła mnie piękna pogoda i ilość samochodów, które podążały w plener. Nawet jeśli tylko część z nich prowadzili wędkarze, bałem się że nie znajdę miejsca na spokojny połów. Przypominałem sobie scenę z zeszłego roku, gdy w miejscu gdzie rozbiliśmy namiot, nad Narwią, zatrzymał się samochód, z którego wysiadł facet z żoną. Rozłożył sprzęt. Stanął obok mnie i zaczął łowić bez jednego słowa... Gdy zirytowany zapytałem co robi, powiedział, że on tu sobie tydzień temu zanęcił.
Na szczęście w królestwie Wazów gęstość zaludnienia prostakami wynosi: zero na każdy kilometr kwadratowy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama