Reklama

Nocna wyprawa

26/06/2012 09:38
Niedziela godz 1 w nocy pobudka szybkie śniadanie przygotowanie kilku kanapek i wyjazd na lubiony zbiornik. Na miejscu melduję się o godz 1.40 wybieram stanowisko i rozłożenie sprzętu przygotowanie zanęty przed 2 w nocy zestawy już lądują w wodzie. Mija pół godz i pierwsze branie po krótkim holu w podbieraku ląduje karpik na brzegu odhaczam go i mierze ma tylko 31cm po chwili wraca do wody. Po 20 min mam kolejne branie ale niestety za późno zacinam, i od tej chwili nic się nie dział aż do 4.30 gdy przyjechał mój wujek. Za jego radą zmieniłem miejsce i rozłożyłem wszystko na drugim brzegu obok wujka. Ja łowiłem na z gruntu z koszykami a wujek na spławiki, zdziwiłem się bo po chwili wujek miał takie branie że wędka spadła mu z podpórek po chwil wyciąga zwody pięknego karpia około 50 cm miał jeszcze kilka brani. po pewnym czasie podchodzi do mnie i pyta się na co łowie, odpowiadam że jak zawsze na kukurydzę i białego robaka mówi mi żebym zmienił przynętę i daje mi popakowanie z robaków w środku są ,, miękkie kulki" więcej nie zdradzę bo to tajemnica ale ryby brały jak szalone złowiłem wtedy ponad 10 karpi o wymiarach pomiędzy 37 a 48 cm prawie wszystkie wrócił do wody po za jednym 42 cm którego zabrałem dla taty wróciłem do domu o 8 rano to był udany wyjazd i poznałem bardzo dobrą przynętę na karpie
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama