Roślina ta rośnie u nas dziko lub jest uprawiana przede wszystkim ze względu na znane właściwości lecznicze. Ziele nostrzyka żółtawego używa się w postaci tzw. zielonej maści na trudno gojące się rany. Nostrzyk stosowany jest również w przemyśle perfumeryjnym i spożywczym dzięki zawartości kumaryny, która ma przyjemny zapach siana. Tak, tak siana!!! Do jego kwiatów ciągną roje pszczół, ponieważ jest rośliną miododajną. Ziele nostrzyka i jego kwiatów przyciąga również swoim zapachem, a może i smakiem ryby.
Używam go jako domieszki do ciast i zanęt na płocie , karpie, klenie, ale przede wszystkim na leszcze. Może to być ziele lub kwiaty świeże, roztarte, wysuszone i zmielone na proszek. Jako domieszki do przynęt najlepiej używać zmielonych na proszek kwiatów, które przyciągają nie tylko zapachem, ale i kolorem choć uważam że barwa nie jest tu, aż tak istotna jak zapach. Nostrzyk nie jest u nas rosliną zbyt rozpowszechnioną i szeroko znaną. Tym, którzy go nie znają i nie wiedzą gdzie go zbierać najłatwiej będzie go kupić w aptece. Przynęt z jego dodatkiem używam od wiosny do późnej jesieni, a dobre efekty przynoszą też połowy płoci i leszczy spod lodu. Roślina ta używana przez naszych dziadków dziś jest troche zapomniana a naprawdę warto sobie o niej przypomniec bo nadaję się idealnie do jesiennych połowów leszczy. Spróbujcie łowiąc na dwie wędki, na haczyk jednej załóżcie ciasto z nostrzykiem, drugiej zaś samo ciasto. PRZEKONACIE SIE SAMI.
Komentarze