Jako wczesniej napisałem , tak i wróciłem do Gródka n Dunajcem pod koniec na przełomie Maja i Czerwca foto/. Droga z Gliwic świetna , pogoda dopisała , nic tylko zająć stanowisko i do pracy. Już na wjeżdzie do Ośrodka " Barbara" dowiaduję się , że oto nocy minionej , kolega od wędki ,wyjął z jeziora na słodką kukurydze -Karpia 73 cm , to był dobry prognostyk dla mnie i rzeczywiście . Pierwsza miła niespodzianka , nie musiałem płaci tak jak poprzednio za pobyt , widać ,właściciele ośródka wyszłi ze słusznego założenia , że każdy wędkarz dobrze przyjęty , to w przyszłości dziesięciu innych , zatem podziękowania p . Jankowskim za dobry gest i tak trzymać.
Druga niespodzianka , to czysta woda i dobrze zanęcona przez kol. Piotra Jankowskiego ,sam z łódki zrzucał do jeziora wiele kilogramów zanęty , choć widziałem i wędkarzy zanęcjących z barki sterowanej radiowo /foto/. Zatem nic tylko pracować
Trzecia niespodzianka , na brzegu jak okiem siegnąć dwóch , może trzech wedkarzy , wniosek chyba taki , że w opłatach za wędkowanie doszliśmy do ściany .
Do roboty , na bezzadiorowy haczyk trzy kolorowe pinki , jedna biała mada i rzut , po chwili branie - Leszcz , potem drugi , trzeci i tak co chwilę , aż dziw , że każdy jakby z jednego stada , wymiar od 35- 40 cm .i tak do wieczora , w dniu nastepnym i nastepnym , to samo . Świetne brania i piękne widoki /foto/, aż żyć sie chce.
Nie sposób tu nie wspomnieć o przesympatycznych i mocno sprzyjających wędkarzom właścicielach Ośrodka " Barabara" , Państwu Ani i Piotrze Jankowskim , zawsze pomogą , doradzą i mają nawet dla wędkarzy specjalną zamrażarkę , a to w upalne dni liczy się nad to.
Cóż pięknie spędziłem trzy dni w Gródku , zmęczony , ale zadowolony wróciłem do domu , by już teraz zacząć myśleć o kolejnym wyjeżdzie , a będę tam w Lipcu i zobaczymy co wtedy sie wydarzy.
Jeszce jedna drobna uwaga , w Gródku jest sklep z akcesoriami wędkarskimi , może nie za duży wybór , ale zawsze pomocny.
Komentarze