Do łowiska zjeżdża się dróżką między zabudowaniami (praktycznie naprzeciwko Kościoła) nad samą wodę. Nad wodą jest w miarę spory plac na którym zmieści się kilkanaście aut, całość osłonięta lasem od strony zabudowań, ale zabudowania między drzewami są. Woda w tym miejscu płynie żwawo. Wzdłuż brzegu po opadnięciu wody można się przedzierać ze spinningiem (na majówce 2013 grasowały szczupaki i bolenie, ale nie chciały się skusić na gumki).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze