Dzięki czujności kolegów z Forum zwłaszcza kolegi MIELEC.Odzyskałem mój artykuł.
TO WCALE NIE JEST TAJEMNICA TA SŁONINKA
Ja używam tej przynęty łowiąc na przepływankę. Przepis na "słoninkową "przynętę...kupuję w sklepie słoninkę, ale nie taką tłustą tylko w miarę suchą i twardą. Najlepsza jest przy skórze
. Wycinam ten kawałek od skóry i siekam w kosteczki różnej wielkości, następnie szukamy słoiczka po przecierze lub musztardzie takiej małej, bo nie trzeba robić dużo, bo z czasem
robi się ciasto
zamiast przynęty.
Jak już mamy kosteczki ok.100 szt., to wsypujemy do słoiczka wcześniej przygotowanego , zalewamy całość letnią wodą dodajemy łyżkę stołową octu,następnie dodajemy 2-4 ząbki czosnku. Po leżakowaniu ok. tygodnia w tej zalewie sprawdzamy wyciągając pojedynczą kostkę czy jest w miarę miękka, ale nie rozgniata się za bardzo w palcach, bo będzie spadać z haczyka przy zacinaniu. Jeśli jest ok. odcedzamy całą słoninkę wylewamy wywar i tą samą słoninkę zalewamy tranem lub olejem po śledziach. Można również zostawić słoninkę w tym samym wywarze i też będzie dobrą przynętą jak kto woli. Następnie zakręcamy słoik i przynęta gotowa.
Ważne będąc na rybach nie dopuszczajmy aby nasz słoiczek ze słoninką nie gotował się na słonku bo będzie po przynęcie!A aromat wydobywający się z takiego słoiczka roznosi się błyskawicznie zwłaszcza w domu.Żona jest czujna i jak wkładam słoiczek do lodówki to od razu mnie ostrzega abym nie otwierał jej i broń boże nie rozbił przez przypadek ;-))
Średnio taki słoiczek wystarcza mi na 2-4 miesiące.
Życzę udanych połowów z opisywaną przynętą.
Pozdrawiam Ryszard.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze