Reklama

Okiem Posejdona - zawody wędkarskie...

31/10/2011 11:36
Jak to jest? Gubimy się jak startujemy?
I cały sezonu rok, się odnajdujemy…
W rywalizacji marszu - po schodach do viktorii,
Trzeba się trzymać , wyznaczonej trojektorii,
Wracając do wyjścia punktu, kilku sędziów,
Reguł się trzyma, jak prezydent w orędziu,
W zaczarowanym pędzlu, nie ma miejsc tu ,
By chodź na chwile przystanąć, i cupnąć w miejscu…
Bo niewiadome - goni, pot na skroni,
Czy ktoś po pietach depcze, czy już nas nie przegonił?
Jaki jest sens? Postanowiłem się zapytać,
by w tej monotonii, nie stracić „fishing życia”…

Gdy drepcze samemu, i wdycham samotność,
Od tych ambitnych , czoła w pocie mokną…
Aby zapunktować, aby coś się uwiesiło,
Jak nie da się sposobem – to da się siłą…
Ile kroć siedzę sobie, i pomyśle o tym,
Czy my z jakiegoś wojska, a może jakiejś floty?
Na Babilonie zmartwień, nie ma miejsc tu,
By z kimś poklachać, poradzić, znaleść konsensus…
Tak już jest tu, i nic nie poradzisz,
Bo każdy chce na podium, swoją nogę wsadzić…
Szept Posejdona, brwi, jego groźna mina,
O co w tym Hobby chodzi - delikatnie przypomina…



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama