Ahh moje kochane pasiaki. Mimo tego, że jak chyba każdy spiningista, uwielbiam szczupaki, to jednak moją największą miłością są okonie. Szkoda, że jest tak niewiele już pięknych garbusów. Coraz częściej w jeziorach występuje karłowacenie, przez dużą ilość małych okoni i niewielką pokarmu. Mnóstwo wędkarzy wypuszcza w dobrej wierze wszystkie okonki, a to czasami jest błąd. Obecnie pojawiają się już zbiorniki gdzie nie ma wymiaru ochronnego okonia, a czasami nawet jest nakaz zabierania rybki ze sobą. Mimo tego że cudownie wygląda gigantyczna ławica żerujących okoni, 10cio centymetrowe pasiaczki wieszające się na obrotówkach i gumach często po prostu... denerwują. Oczywiście nie namawiam do "pożerania" ich, ale czasami warto popatrzeć na to jak wygląda to w waszych zbiornikach. Okonie rosną bardzo wolno, a tym wolniej, im jest ich więcej.
Odkładając temat na bok... Pogoda jest piękna, cieplutko, słonecznie. Drobnica grasuje przy wysokiej jeszcze roślinności wodnej. Nie pozostaje mi nic innego jak ruszenie za pasiakami, a jak tylko wieczorem obniży się temperatura, spróbujemy też ze szczupakiem.
Komentarze