Po informacji od sąsiada o tym że pewne okoliczne starorzecze trochę odmarzło od strony napływu z łąk postanowiłem się tam wybrać, jest to starorzecze Nidy. Zaplanowałem zapolować na okonia delikatnym spinem. O godz. 12 spakowałem sprzęt do auta i ruszyłem na miejscu byłem po 15 minutach.
Dochodzę do łowiska i jest kawałek ok 30mx10m odmarznięte. Wykonuję pierwsze rzuty nic, nic i nic. Najpierw w ruch szły paproszki (3,5cm) na 3g główce za bardzo łowiła zaczepy i założyłem 1gramową główkę kilka rzutów i jest pierwsze okoniowe branie w tym roku, zrywne ucieczki w zaczepy fajny hol i 20-staczek melduje się na wędce , po nim łowię jeszcze 5 okonków na rożne kolory paproszków największy miał 31 cm.
Także zaraz po zejściu lodu okonie również gryzą , ciekawy jestem jak większa połać lodu stopnieje jak wtedy będą jadły.
Komentarze