Witam! Chciałbym wam opowiedzieć o nowej przygodzie która wydarzyła się 25 sierpnia 2012 roku. Wybraliśmy się na jezioro Wilczkowo aby połowić ryby. Gdy już dotarliśmy rozłożyliśmy sprzęt i zdjęliśmy łódkę z dachu samochodu. Nasza ekipa to : Ja (Dawid), Dziadek (Jan) i Kamil (nasz kolega). Dziadek powiedział że nie chce mu się płynąć na łódkę i postanowił łowić z brzegu. A więc z Kamilem załadowaliśmy sprzęt i płyniemy!
Na początek spławik...
Najpierw zaczęliśmy z Kamilem łowić z łódki na spławik lecz złowiłem tylko 2 płoteczki - idealne żywcówki dałem je Kamilowi i zarzucił wędkę na szczupaka. Czekamy, czekamy nawet brania nie było, no dobra płyniemy zobaczyć co u dziadka, morskie powitanie i jesteśmy brzy brzegu. -Jak tam brania? -2 okonie -Duże nawet Poszedłem po wagę i oto wynik: 0.57 kg i 0.39 kg! No, to są okonki. -Na co je złowiłeś? -Spławikówka i czerwony robak, obok tamtego zwalonego drzewa. No dobra podpłynęliśmy z Kamilem tam i... 13 krasnopiórek, no nie żadnego okonia? Po chwili spławik w dół ja zaciągam i jest okonek 0.29 kg. No ładny :)
Spinning...
Po tym gdy przestało brać postanowiliśmy z Kamilem pospinnigować płyniemy na środek jezioro i rzucamy. Kamil już przy 2 rzucie złapał okonka! No nie przegram, i tak z tobą wygram, powtarzam sobie. rzut z rzutem i okonki twistera odprowadzają wzrokiem jakby nie ogły go chapnąć. Kamil po chwili łapie 2 okonka. No nie przegrywam 0:2 tak nie może być. Tak ok. 5 minut później jest branie!! ciągnę, cięgnie i jest ! Aaaaaaaaaaaale sztuka myślę sobie chciałem już go podebrać ale on chlast ogonem i do wody. No co jest!! Przecież nie mogę przegrać. Dobrze łowimy Dalej. Kamil krzyczy Szczupak!!! Od razu spoglądam na niego gdzie. I rzeczywiście był 20 cm od naszej łodzi ładny ok 70cm ale odpłynął. Po godzince popłynęliśmy do dziadka, który złowił na gruntówkę jeszcze 1 okonka.
Fajna przygoda i chciałbym więcej tak połapać :) Pozdrawiam i życzę taaaaaaaakiej ryby :)
Komentarze