Reklama

Opanowałem rzekę San

18/10/2008 16:29

W ostatnich latach często udawałem się na rzekę San oddaloną 40 km od mojego zamieszkania. Wyprawy te w większości były zaliczane do nieudanych wędkarsko, ponieważ przeważnie były słabe brania lub był ich brak. Po powrocie zawsze tłumaczyłem sobie – a to woda była opadowa, a to zmiana ciśnienia lub inny podobny powód. Nie chciałem się poddać i do wypraw nad tą rzekę zacząłem przygotowywać się solidniej.

W Internecie poszukałem strony Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej i zacząłem tworzyć wykresy stanu wody na rzece San i Wisłok ponieważ łowiska moje leżały poniżej - niedaleko Niska. Z tych wykresów mogłem wcześniej wywnioskować, kiedy jest woda opadająca, a kiedy podnosiła się. Stan wody miałem opracowany, wiec zabrałem się za ciśnienie. Kupiłem sobie barometr i również korzystając ze strony IMGW, zacząłem porównywać ciśnienie mojego barometru z ciśnieniem w okolicy Niska na stronie IMGW . do tego zestawu dołączyłem kalendarz wędkarski brań. Dni w których zgrały się wszystkie czynniki było tylko kilka ale rezultaty w połowach były znakomite. W końcu mogłem sobie powiedzieć że opanowałem rzekę San.

Dołączam jeden z wykresów jakie ostatnio zapisałem aby uzmysłowić jak łatwo można przewidzieć stan opadania wody lub podnoszenia odległość od Leska przy Solinie do Niska jest dosyć duża i zmianę stanu można zauważyć dzień , dwa dni wcześniej zależy czy spuszczają Solinę czy gdzieś przeszły opady.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama