Łowisko po gruntownych zmianach w zatoce bartkowskiej i umocnieniu brzegów wędkowanie w tym rejonie znacznie się zmieniło. Krajobraz z wchodzącej do wody łąki i błotnych plaż zmienił się w betonową opaskę i kamienie przypięte do brzegu metalowymi siatami. Ograniczyły się miejsca parkingowe i dojazd nad samą wodę pojazdami. Szerokim łukiem schodzimy po betonowej alejce nad wodę, która zmienia swój poziom zależnie od pór roku i działania zapory nawet do 1,5 metra. Oczywiście bez stojaka ciężko nam usytuować podpórki pomiędzy kamieniami pomiędzy lustrem wody a betonową alejką. Przychodzi czas na gruntowanie i tu zaraz za końcem naszej bolonki 5m wskaźnik na żyłce pokazuje nam ok. 2,4 m głębokości a dalej ok 4m. W końcu to przystań dla żaglówek... nieosłonięci od wiatru i słońca możemy skorzystać jedynie z parasola przymocowanego do naszego krzesła. Usilne wędkowanie z gruntu kończy się pojedynczymi braniami płotek (5.04.2014), ze spławika od czasu do czasu wyciągamy płotke. Spinningowanie jeszcze jest zabronione, ale będąc tu u schyłku zeszłego sezony na boczny trok trafiłem w spore okonie i sandacza. Łowisko straciło na swojej naturalności, a odbudowa ichtioflory potrwa jeszcze szmat czasu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze