Witam. Dzisiaj taki krótki film i post na temat dzikich stawów. Mieszkając na wsi wokół nas jest bardzo dużo opuszczonych stawków,takich dzikich stawków na których od lat nikt nie łowi bo np: są małe,są mocno zarośnięte. Ja już od 2 lat zacząłem właśnie na takich stawkach łowić,niektóre z nich wyglądały jak kałuże mieli po 5x5 metry ale za to po 2 metry głębokości,spotykałem różne stawki nawet takie po 40x20 metry w których tylko krowy pili wodę,większość z tych stawków była mocno zarośnięta i nikt o to nie dbał,a baa nawet znam taki staw w którym na dnie leży około 200 butelek szklanych,głównie pijacy(żule,menele) pijąc obok stawu wrzucali tam butelki i inne śmieci,takie ryby jak karp czy szczupak od razu zdychali ale zawsze zachowało się trochę lina,karaśa i sumika karłowatego,niektóre karasie z tego stawu mieli nawet po 1 kg. Kolejnym stawikiem był staw na polu 5x5 metra w którym karasie łowiliśmy rękami,karasie "smotkali"nasze palce u rąk,i brały na pusty haczyk ale ździwiliśmy się jak kolega wyciągnął tam 2 liny i sumika karłowatego.Trzeci staw ten z filmu należy do osoby prywatnej ale właściciel pozwala łowić tam każdemu,bo nie dba o staw wykopał go z myślą nawadniania pola,my w 2012 łowiliśmy tam głównie karasie ale w tym toku pojechaliśmy tam z myślą nałowienia karasi na żywca,kolega nałowił karasi 5-15 cm z 20 i ja podobnie w końcu na zestawie spławikowym ustawiłem 2 metry gruntu i po 10 minutach było 2 skubnięcia,cisza przez 30 sekund i odjazd,ja myślę znowu "karasek" zacinam a tu nagle wędka na pół mi się wygina,"włańczamy" z kolegą kamerę i kameruje dalszą część holu,karpika udało się wyholować ale drugi karp po 2 minutowej walce puści haczyk,zapraszam na film.
Proszę wybaczyć nie profesionalizm ale my nie jesteśmy profesionalistami,łowimy tylko dla przyjemności i dla miłego spędzenia czasu nad wodą. Również chciałbym przeprosić za różne błędy w pisowni.
Komentarze