Błagam Was wszystkich, jeśli nie znacie zasad ortografii lub gramatyki, poproście kogoś o przeczytanie tego co napisaliście, albo chociaż użyjcie edytora Microsoft Word (ma on wbudowany słownik języka polskiego) do napisania tekstu, którym zamierzacie raczyć innych. Ręce mi opadają za każdym razem, gdy ktoś chwali się swoim rekordem podpisując zdjęcie: "muj największy ...". Nie chodzi mi już nawet o polskie znaki, których używanie tak boli, ale niech to będzie: "moj największy ...", a kreseczkę nad "ó" już sobie w myślach dorysuję.
Apeluję też do Was o nieużywanie terminów "no kill" i "catch and release". Skoro mamy dbać o czystość i jakość wód, to dbajmy też o czystość i jakość naszego języka. Można przecież powiedzieć lub napisać "złów i wypuść".
Komentarze