Reklama

Ostani podlodowy weekend?

15/02/2013 11:44
Czas najwyższy wybrać się na rybki.
Wieści z poprzedniego łowiska strasznie kuszą. Kolejno spore leszcze ulegają kuszącym przynętom i na przemian wygrywają, lub przegrywają walkę z wędkarzami podczas holu. Mimo, że zazdrość wędkarska nie pozwala zapomnieć o tym miejscu, to jednak zdrowy rozsądek i zbliżający się weekend odpycha mnie od niego jeszcze bardziej.
Kilkuosobowa ekipa, kująca dziury i sypiąca do wody często rzeczy bardziej płoszące ryby, niż kuszące je, potrafi wypłoszyć leszcze, nawet na łowisku o głębokości przekraczającej 12 metrów.
Ruszam więc w nowe miejsce, mniej odwiedzane. Mam nadzieję, że dziś nikogo nie spotkam na lodzie i będę mógł w spokoju poszukać ryb na nowym łowisku.
Zacznę od miejsc, które odwiedzam wczesną wiosną. Wiem, że kręcą się tam fajne okonie, płocie i leszcze. Jak jest zimą? Nie mam pojęcia.
Początkowo przeręble pojawią się w niedaleko brzegu, na 2,5 metrowym blacie, później na spadkach, a na końcu na 10 metrowych głębinach. Każde z dziur zostaną odpowiednio zanęcone i sprawdzane w różnych porach dnia. Mam nadzieję, że efekty pojawią się już dzisiaj i już wieczorem wybiorę i mocniej zanęcę najlepsze przeręble.
Będę je odwiedzał od dziś do poniedziałku włącznie, codziennie.
Zebrane materiały dołączę do obecnych już, leszczowych i połączę w jeden film.
Planowany wcześniej typowo leszczowy projekt, może zamienić się w mieszany, przeplatany płociami, a być może nawet spacerami za pasiakami.
Przerwa od nauki kończy się i od poniedziałku ruszam na studia. Temperatura rośnie, a lód się kurczy. Być może to już ostatnie wypady w tym sezonie podlodowym i... ostatni film.
W moich pudełkach wylądowały dziś ochotki, pinka, białe robaki, gnojaczki, oraz mniej popularne, a zarazem niesamowicie skuteczne korniki.
Także do zobaczenia wieczorem, połamania kija i miłego weekendu !
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama