Druga edycja zawodów spinningowych zaliczanych do Grand Prix Polski już za nami. W dniach 19 – 21 .06.2009 nad zbiornikiem Mietków koło Wrocławia spotkało się 88 zawodniów startujących w pierwszej lidze. Nasz klub reprezentowali jak zwykle Mirek i Leszek. Po raz kolejny przekonali się, że pierwsza liga to nie przelewki.Wszyscy którzy mieli okazję potrenować,wybrneli z opresji w miarę dobrze. Nasi zawodnicy niestety nie poradzili sobie z obcą dla nich wodą.
Leszek w pierwszej turze zaliczył sandacza co dało mu 20 miejsce i punkty w Grand Prix Polski. Mirek niestety wyzerował. Druga tura to porażka i jednego i drugiego zawodnika. Ale jak się okazało wielu bardzo dobrych zawodników z Kadry Polski wracało z zerami. Sensacją była porażka ekipy Team Sobieski,która po pierwszym dniu objęła prowadzenie. Druga tura to dwa zera i spadek lidera na 18 miejsce.
Mirkowi nie pomogło nawet to,że w pierwszej turze pływał z kadrowiczem i miejscowym zawodnikem Andrzejem Lipińskim. Andrzej przez siedem godzin pływał po najlepszych miejscówkach by siedem minut przed końcem uratować się jednym sandaczem. Taki to ma fart. Pocieszający jest fakt, że każdy zawodnik może odliczyć sobie trzy najgorsze tury. Dla naszych zawodników koła ratunkowe juz się skończyły i teraz muszą brać sie do pracy.
Naszych zawodników zaskoczyła organizacja zawodów. Noclegi i wyżywienie oraz rezerwacje łodzi musieli załatwiać we własnym zakresie. Brak informacji gdzie znajduje sie dane schronisko czy stanica z łódkami sprawiło bardzo dużo kłopotów i strate czasu nie wspominając o pieniądzach. Po raz pierwszy spotkali się z takim podejściem do sprawy. Samo startowe od drużyny wynosiło 480 zł. Zawodnik otrzymywał za to znaczek i naklejke. Gdyby nie impreza integracyjna na której było można zajadać się pysznościami i popijać piwem wrażenia byłyby nieciekawe. Zawody organizowane w drugiej lidze przebijają o 10 raz pod każdym wzdlędem organizacyjnym jak i towarzyskim.Jednak spotkanie z kilkoma fajnymi ludzmi przyćmiło wszelkie niedogodności.
Komentarze