Reklama

Pierwsza zimowa tragedia

03/01/2009 15:14
Witajcie koledzy po kiju. Mamy zimę, a więc porę roku w której niektórzy z nas preferujący łowienie pod lodem mogą oddać się swojej pasji w 100 %. Minęło kilka dni z niską temperaturą i woda w niektórych akwenach zamarzła na dobre,lód ma już kilka centymetrów. Niestety nie każdy akwen zamarza tak samo, są miejsca gdzie możemy chodzić normalnie w innych lód trzeszczy pod nogami.Jak to powiadają niektórzy "Zimą wraz z wodą zamarza rozum" i nie mówię tu wyłącznie o wędkarzach.

Jak donosi TVN 24 w Krośnie Odrzańskim doszło do pierwszej tragedii z udziałem wędkarza, strażacy wyłowili ciało wędkarza, który zginął po tym, jak załamał się pod nim lód. W piątek , nie wrócił do domu co zaniepokoiło rodzinę i zawiadomiła policję. Jeszcze w piątek na parkingu nad jeziorem Dąbie znaleziono samochód mężczyzny, a na tafli lodowej przerębel i sprzęt wędkarski. Tego dnia poszukiwania prowadzone z lodu nie przyniosły jednak efektów. W sobotę pod wodę zeszli płetwonurkowie ze straży pożarnej. Znaleźli ciało wędkarza - 55-letniego mieszkańca Przylepu (Lubuskie).

PAMIĘTAJMY ŻE WCHODZĄC NA LÓD RYZYKUJEMY ŻYCIE I ZDROWIE.

Nie róbmy tego sami a jeśli już tak jest zabezpieczmy się jakoś. Weźmy np. ze sobą szpikulce dzięki którym nasze szanse wydostania się na lód zwiększą się. To wydatek kilkunastu złotych a możemy czuć się bezpieczniej. Pamiętajmy o odpowiednim stroju. Wędkując na wietrze o sile 30 km/h odczówana temperatura spada dwukrotnie z np. -6 st robi się minus 12. Pamiętajmy/ że w razie jak już wpadniemy do wody to nie wykonujmy gwałtownych ruchów, bo zawsze prowadzi to do tego, że opadniemy z sił szybciej w lodowatej wodzie. Jeżeli już jesteśmy świadkiem że ktoś wpada, to zastanówmy się zanim podejmiemy pochopnie decyzję o ratowaniu go. Wchodząc na lód rozłóżmy ciężar ciała na maksymalnie dużej powierzchni po prostu połóżmy się na lodzie.

Nie zbliżajmy się do dziury w lodzie, a znajdującemu się w wodzie podajmy np. pasek lub jakiś kij.Jeżeli uda nam się go wyciągnąć z wody na lód pod żadnym pozorem nie stawajmy na nogi oddalmy się od wody kulając się w stronę brzegu.Najlepiej zanim zaczniemy pomagać tonącemu zawiadommy odpowiednie służby.

Pamiętajcie idąc zimą na ryby informujmy kogoś bliskiego gdzie jedziemy i o któej planujemy powrót bo może nam to uratować życie.To tylko hobby !!!! Na koniec apeluję abyście cieszyli się zimową aurą i obyście cało i zdrowo wracali z każdej wyprawy do domu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama