Jako, że to mój pierwszy wpis tego typu chciałbym powitać wszystkich, którzy poświęcili minutkę bądź dwie, żeby tu zajrzeć.
To co chciałbym dziś opisać to dwa spławiki, które wykonałem kilka dni temu. W dodatku pierwsze w życiu.
Skąd pomysł by się za to zabrać? Ano siedząc sobie na łowisku i przygotowując swój uber magiczny zestaw spławikowy poświęciłem jakieś 20 minut, by go dobrze wyważyć... Nie powiem, żebym siedział wówczas spokojnie nucąc sobie jakąś melodyjkę. Spławik miał zaledwie 1,5g (wg producenta, jakiego nieważne), jednak sprawił mi tyle problemu, że myślałem, że go zaraz wyrzucę. Być może to wynik moich "umiejętności", bo wędkuję od jakiegoś roku dopiero. Nigdy jednak wcześniej nie miałem takiego problemu.
Ale do rzeczy. Wszedłszy do warsztatu zastanawiałem się z czego wydłubać swoje bojki. Balsy? Niet, bo nie ma na stanie. Brzoza będzie za ciężka, buk czy dąb tym bardziej odpadają. Sosna będzie zbyt licha. I przypomniało mi się, że kiedyś dawno dawno kupiłem sobie korkowe podkładki pod piwo takie 2mm. Nie pamiętam po co mi one były, ale teraz okazały się jak znalazł. Nie zastanawiając się długo posklejałem je ze sobą (chyba 5 sztuk), po wyschnięciu kleju pociąłem na kwadraty 2x2 cm i posklejałem znów. Dziobnąłem je obtłuczoną z otuliny i wypolerowaną elektrodą i heja, zabrałem się do obróbki. Potem pobazgrałem akrylami i całość pociągnąłem trzykrotnie lakierem poliuretanowym. Antenki oraz kile wykonane są bambusowych patyczków do szaszłyków a oczka z drutu mosiężnego 0,4 zaplecionego na dwa razy. Wyporność spławików to 4,7g oraz 6,3g.
Teraz jestem pewny, że podczas zakładania spławika nie będę siedział przeklinając cały świat i producenta posądzając go o złe opisanie gramatury. W każdym razie spodobało mię się i na pewno zajmę się tym na dobre. Zachęcam jednocześnie do komentowania, krytyki i poradzicielstwa na co szczególnie zwracać uwagę przy robieniu spławików.
Pozdrawiam, Vanir
P.S. Wiem, że malowanie nieestetyczne, też mi się nie podoba. Nie miałem możliwości malować zanurzeniowo, a nie chciało mi się odpalać kompresora.
Komentarze