Reklama

Pierwsze w życiu rybki

08/07/2012 15:32
Dnia 04.07.2012 postanowiliśmy z tatą wybrać się na poranne wędkowanie.
Pogoda była dobra, było w miarę ciepło, była mgła. Celem naszej wyprawy były wyrobiska pożwirowe, na które tata wykupił pozwolenie.
Po dotarciu na miejsce, zanęciliśmy i złożyliśmy sprzęt. Tego dnia łowiliśmy feederami.
Tata Kongerem a ja marki DAM. Naszą przynętą było ciasto a zanętą śruta.
Byłem bardzo podekscytowany, ponieważ była to pierwsza w moim życiu „poważna” wyprawa na ryby.
Pierwszą rybką jaką złowiłem był linek, który wrócił do wody .
Pół godziny później, leszczyk.
Jednak prawdziwe emocje zaczęły się gdy wziął karp.
Wędka wygięła się a ryba wcale nie chciała płynąć w stronę brzegu.
Z drugim karpikiem miałem jeszcze więcej roboty. Poddawał się i nagle odbijał na wodę.
Ucieczki ryby hamował dobrze ustawiony przez tatę, hamulec kołowrotka.
Wreszcie po holu „mojego życia”, rybka znalazła się na brzegu.
Tego dnia złowiłem dwa takie karpie.
Nigdy nie zapomnę tego dnia i tych emocji, ponieważ była to pierwsza w moim życiu wyprawa na ryby która zakończyła się pełnym powodzeniem.
Już przygotowuję się do następnej wyprawy i marzę o wielkim karpiu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama