Reklama

Pierwsze wakacyjne ryby

05/07/2011 11:33
Nadeszły wakacje .... i przyszedł czas na pierwszy wakacyjny "wypad" na rybki. Jak zwykle moim kompanem był mój teść. W tym roku obraliśmy na celownik Jezioro Dobrąg (opisane na moim blogu).
Do wyjazdu przygotowaliśmy się jak nigdy:
1. Tydzień przed wyjazdem teść nęcił co drugi dzień samą surową kukurydzą (zakupioną w centrali nasiennej).
2. Wszystkie wędki na nowo uzbrojone (odcięliśmy ok. 5 metrów ze szpuli od ostatnich połowów)
3. Przygotowaliśmy różnego rodzaju przynęty: kukurydza, biały robak, czerwony robak, ciasto, pęczak i pierwszy raz makaron kolanka zabarwiony kurkumą z dodatkiem przyprawy do piernika (przepis na wedkuje.pl - polecam).

Na łowisku byliśmy ok. 7:30. Wodowanie łódki, zapakowanie tobołów i ok 10 minut zanim dopłynęliśmy do zaznaczonego miejsca nęcenia.
Zanęta Trapera Specjal z dodatkiem płatków owsianych i od czasu do czasu obsypywaliśmy łowisko kukurydzą konserwową.
Generalnie na nic nie chciały brać nasze rybki. Sukcesem okazał się makaron. Po godzinie pierwszy leszcz 50 cm ląduje w podbieraku. Za 15 minut branie delikatne skończone zatopieniem spławika i 54 centymetrowy leszczyk ląduje w siatce. Tego dnia udało mi się złowić jeszcze jednego 54 cm oraz 50 i 44 cm.
Wszystkie brania na makaron (tworzyliśmy albo duże kulki ulepione z makaronu lub składałem kolanka na pół - dawało to "efekt ślimaka").
Teść złowił tego dnia 3 szt. po 40 cm kilka płotek i okonków na białego robaka
I jaki był by to słaby wyjazd gdyby nie makaron. PO PROSTU REWELACJA.
Za kilka dni znów spróbujemy.

Pozdrawiam
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama