Dziś po raz pierwszy w tym roku wybrałem się na ryby. Każdy początek sezonu jest dla mnie trudny. Przygotowanie sprzętu, opłacenie karty... Ale to wszystko już za mną. Dziś rano zebrałem się w sobie i wybrałem się na rzekę Wisłok w Krośnie, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Nie zabierałem ze sobą wiele sprzętu. Moje wyposażenie wyglądało tak: wędzisko Sheakespire omnix- match 3.90 m, kołowrotek dolphin (ma już chyba z 13 lat, gdyż był w zestawie razem z wędką którą opisałem w moim pierwszym wpisie), kilka czerwonych robaków własnej hodowli oraz najpotrzebniejsze akcesoria. Poziom wody ostatnio znacznie opadł, a woda jest mętna co jest wynikiem roztopów śniegu. Niestety po trzech godzinach obcowania z naturą nie doświadczyłem ani jednego brania. Nie popsuło mi to jednak humoru bo nad wodą tak bywa; raz lepiej, raz gorzej. Oczywiście łowiłem technika spławikową. Osobiście jestem fanem metody gruntowej, ale lubię łowić na różne metody. Co do sprzętu chciałbym polecić wszystkim nowym wędkarzom wyżej wymieniony kijek. Jest lekki, ma dobrą pracę szczytową oraz można go kupić w bardzo dobrej cenie (około 150 zł). Za tydzień, jeśli pogoda dopisze, spróbuję znó wybrać się w to samo miejsce. Pozdrawiam i wszystkim wybierającym się nad wodę życzę połamania kija!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze