Reklama

Pierwszomajowe szczupaki

02/05/2009 12:32
Jak co roku pierwszego maja uganiam się za szczupłym . Na miejsce połowu wybieram przepiękną i najdzikszą rzekę w mojej okolicy . Rzeka Czarna Konecka bo o niej mowa skrywa w swym korycie i licznych starorzeczach sporą populacje szczupaka . Od jednego ze starorzecza postanawiamy zacząć wędkowanie . Łowię razem z bratem perfekcyjnym spinningistą i to on ma pierwszy kontakt z rybą . Ryba niezłej wielkości ponawia atak jeszcze raz ,niestety branie nie jest zbyt zdecydowane i nie kończy się holem . W końcu i ja czuję puknięcie przycinam ale niestety zaczep . Przynętą zostaje w wodzie na jakimś patyku a jest ich tutaj sporo no ale gdzie patyki tam wyniki . Brat jako przynęty używa gumowej rybki powoli tonącej z grzechotką . Rybka ta okazuje się super przynętą na to łowisko . Rzadko łapie zaczepy często prowokuje szczupaki do ataku . Niestety brania są delikatne i trudne do zacięcia wynik na razie zero .

Zmiana miejsca i przynęty prowokuje jakiegoś zębacza do ataku widzę jak uderza w przynętę niestety też nie zacinam . Znowu zostawiam kilka przynęt w wodzie . W nowym miejscu przy zatopionym konarze postanawiam posłać do wody sporych rozmiarów ripera . I wreszcie jest pierwszy w tym roku . Ryba walczy dość dynamicznie ale po krótkim holu ląduje na brzegu . Szczupak około 50 cm powoduje podwyższony poziom adrenaliny {w końcu to pierwszy w tym roku } w nagrodę daruje mu wolność . Znowu zmiana przynęty 12 cm perłowy riper z niebieskim grzbietem prowokuje do ataku jeszcze większego szczupaka . Niestety po krótkim holu ryba się spina . Brat co jakiś czas ma delikatne brania ale nic nie może przyciąć . Postanawiamy zmienić miejsce .

Tym razem kilkanaście kilometrów dalej polujemy na głównym korycie rzeki . Woda w tym miejscu jest dość głęboka i leży w niej sporo drzew . Łowimy w krótkim czasie po kilka mniejszych szczupaczków . Bratu w końcu udaje się złowić przyzwoitego szczupaka . Zaliczamy jeszcze po kilka brań i postanawiam kończyć nasze zmagania . Efektem naszych połowów nie licząc przepięknych widoków jest kilka szczupaków ,duża ilość brań i kilka zejść podczas holu . Szkoda że nie udało mi się wyciągnąć tego większego ale jeszcze na niego niedługo zapoluje .
No i jak to mówią największe zostają w wodzie
,,swiezy’’
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama