Reklama

Pierwszy leszcz tej wiosny

18/07/2010 13:02
Ciepły dzień 9 maja. Po wcześniejszym obgadaniu miejsca połowu, z zapakowanym sprzętem wyruszamy wraz z teściem do miejsca przeznaczenia.Tym miejscem jest oczywiście odra we wrocku .Na miejscu jesteśmy około 6 szybki przegląd ,miejscówek a tu niespodzianka,bardzo wysoki poziom wody oraz zbyt silny nurt uniemożliwia połów.

Więc po szybkim namyśle, postanawiamy zmienić miejsce. Wsiadamy w auto i jedziemy nad stara Odrę.Na miejscu siadamy na pierwszą wolną miejscówkę i rozkładamy sprzęt.Szybko przygotowałem zanętę i zakładamy przynęty na haczyki a tego dnia zabrałem różne robaki oraz przynęty roślinne, po chwili zestawy lądują w wodzie a my na krzesłach.

I tak przyglądamy się naszym federkom , a tu nic. Natomiast po drugiej stronie koledzy po fachu, raz na jakiś czas coś wyciągają ale łapią na spławik.Zmieniamy przynęty na haczyku, lądują białe oraz pinka zestawy do wody i czekamy dalej na efekty.Gdzieś około 10 zamierzałem zjeść kanapkę, bo stwierdziłem jak one nie chcą, to ja coś zjem i odwróciłem się. Sięgam po plecak gdy teść mówi mi masz branie!Odwracam się łapie za kija ,zacinam i siedzi. Lekki opór ale dosyć łagodny hol i leszcz ląduje w podbieraku.Szybkie ważenie i mierzenie i 1.22kg-46cm na koniec fotka.Złowiłem go na mojego niedawno kupionego kija firmy mikado. I jak się potem okazało była to jedyna ryba tego dnia ale pierwszy leszcz.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama