Reklama

Pierwszy miętus jeszcze w październiku.

02/11/2020 12:54

Długo się nie mogłem wybrać na miętusa w tym sezonie jesiennym. Udało się to w ubiegły piątek .Jakoś trudno mi było zdobyć filety - dwa razy jeździłem na dołki z karasiami i ani jednego nie złowiłem poprosrtu nie brały. Odmroziłem więc rybkę jeszcze z lata i kupiłem czerwone duże rosówki. Pojechałem nad wodę jeszcze przed zmrokiem., aby być za dnia i zobaczyć co się zmieniło i jak wygląda łowisko. Łowisko wybrałem znane mnie z tego że miętus powinien być pewny. Zarzuciłem dwie wędki z gruntu na filecik i druga na robaczki. Dłuższy czas cisza nic się nie dzieje noc w jesieni szybko przychodzi, ciemno się zrobiło, w momencie .zaczyna się pora na mietusa temperatura otoczenia około 5-6 *C myślę że się uda, że będzie pierwszy miętus jeszcze w październiku. Po godzinie oczekiwania gdzieś około 18-stej pierwsze branie które okazało się puste. Zazwyczaj jak miętus bierze to jest pewne że jest zacięty na amen .Tym razem tylko adrenalina podniesiona i tyle. Czekamy dalej po chwili jest na filecik pierwszy tej jesieni wyciągnięty i sfotografowany miał około 37 cm jak na miętusa to taki średniak. W tym wypadzie brał udział też mój Syn ale u niego było bez brań . W ten wieczór posiedzieliśmy jeszcze chwilę bo gdzieś do 20 -stej .Stwierdziłem że jak na pierwszy raz to wystarczy tego dobrego. Spotkamy się nad wodą znowu myślę że za tydzień . Tym razem w innym miejscu może będzie lepiej. Pozdrawiam. dołączam zdjęcie rybki.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama