Na Internecie w telewizji i w książkach zauważyłem pewnego dnia hasło – wędkarstwo podlodowe. Nawet mnie to zainteresowało. Obejrzałem chyba ze sto filmów, poczytałem trochę i w ten sposób zebrałem trochę informacji. Wymyśliłem sobie że zacznę przygodę z wędkarstwem podlodowym. Nie kupowałem wędki w sklepie. Postanowiłem zrobić sobie taką, własnego autorstwa. Użyłem do tego szczytówki jakiejś starej wędki z której już nie korzystałem oraz części wędki którą trzymamy w ręku. Złożenie tej wędki było bardzo proste do połączenia tych dwóch części użyłem korka od wina, w który wbiłem szczytówkę a później tę drugą część. Użyłem również najmniejszego kołowrotka który miałem. Po skończeniu pracy wędka wyglądała nawet przyzwoicie. Dokupiłem też parę mormyszek i błystek. Ćwiczyłem wprawianie w ruch mormyszki przez kilka dni w domu, aż opanowałem tę sztukę do tego stopnia by była zauważalna przez ryby. W końcu gdy uznałem że jestem przygotowany do łowienia podlodowego, nadeszły cieplejsze pogody i lód na moim łowisku stopniał.
Komentarze