Reklama

Pierwszy wypad na ryby

25/03/2012 23:23
Po dłuższej przerwie w wędkowaniu i stwierdzeniu, że coś brakuje, postanowiłem wrócić do tego co odłożyłem na jakiś czas.

Dziś 25-03 był pierwszym dniem na wodą od dłuższego czasu. Można rzec że otwarcie sezonu ;).
Pogoda dopisała, ciepło słonecznie.

Do tego sezonu przygotowania trwają od grudnia. Zakupiłem trochę sprzętu, jak i poczytałem to i owo.
Decyzja o "wyprawie" tliła się już od kilku dni. Wybór łowiska nie był trudny. Wybrałem okoliczny staw "Cegielnie", Wspaniała panorama gór z Zamkiem Chojnik pośrodku, czyste otoczenie (brak śmieci) wpływa na wybór łowiska.

Nad łowiskiem około 14:00, wybór miejsca i techniki połowu. Postanowiłem pobawić się Batem 5m. rozstawienie sprzętu, uzbrojenie bata, założenie jednego białego robaka, zarzucenie i w końcu uśmiech na twarzy - Tego Mi Brakowało.

Doprecyzowując Bat firmy Cormoran, żyłka 0,10, haczyk 18.
spławik 0d 0,8gr do 2 gr.

Ten wypad potraktowałem na sprawdzenie zachowania zakupionych spławików, przypomnienie Sobie atmosfery pobytu nad wodą.
Nie zabrakło i pierwszego brania ;) Nastąpiło po zanęceniu kukurydzą, bardzo delikatne "puknięcia" odjazd i zanurzenie. Zacięci i hol trwający kilka sekund. Ryba na brzegu, była to płoć wielkości 12 cm. Z całą starannością wyjąłem haczyk, uśmiechnąłem się do niej i wypuściłem z nadzieją że jeszcze się coś przydarzy. Niestety tylko jedno branie dziś. I tak nieźle w okolicy kilku wędkarzy i czasie gdy byłem nad wodą tylko dwie ryby wyciągnięte zostały (moja trzecia).
Wypad był fantastyczny, przyniósł odpowiednie naładowanie "baterii" już czekam na następną "wyprawę".
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama