Pierwszy wypad roku 1.03.2012 piątek. Wstałem wcześnie rano szybka herbatka kanapki, sprawdzenie zaopatrzenia no i w drogę, na łowisku melduję się o godzinie 8, szybki rekonesans łowiska, wisła wysoka na tym odcinku przelała się przez ostrogę jakieś 1,5 lub 2m wody przybyło, no nic trzeba spróbować uzbrajam zestaw pierwszy w wodzie znajduje się feeder uzbrojony w białe robaki, tuż za nim leci teleskop gruntowy uzbrojony w dendrobene. Zestawy w wodzie można zapalić papierosa i przemyśleć tegoroczną technikę łowienia, mija godzina póżniej druga no nic nie bierze nawet brak przysłowiowego puknięcia, dobrze że zabrałem ze sobą worek 120 litrowy pochodzę śmieci pozbieram calusieńki wór uzbierałem były w nim puszki butelki opakowania po robakach, po zanętach sporo żyłki znalazłem. W sumie po 4godzinach spędzonych nad wodą zamarzył mi się dom i ciepły grzaniec. Wypad ogólnie zalecam do udanych, odpocząłem naładowałem baterie na sezon 2013 jestem dobrej myśli, jedyne co mnie niepokoi to kormorany, przy mnie wyłowił z wody leszczyka z 30cm. Połamania kija w sezonie 2013 aby same rekordy szły na plan.
Komentarze