Doszli pręty, doszli druty i deska. Czas wziąć się za rozplanowanie działań. Trzeba obmyślić strategię wycinania kształtów. Trzeba odkopać piłę taśmową. A pomysłów szczerze mówiąc brak.
Kopiował markowych spławików nie będę, nie chcę mieć do czynienia z organami ścigania w sprawie praw autorskich. Robić spławiki długie czy krótkie? Wąskie i smukłe, a może bambaryły. Dużo rozkmin, ambitne plany. Zobaczymy co wyjdzie.
Jeśli zajrzy tu ktoś, kto zna ciekawy artykuł o kształtach spławików w zależności od zastosowań to bardzo byłbym zobowiązany, jeśli mi go przypadkiem podeśle.
Komentarze