Sobota 14,30 jestem na Bukowie Dużym , krótkie przywitanie z kolegami , którzy są nad wodą już od paru dni i do roboty. Bat siódemka , delikatny zestaw tz, żyłka 0,14 , przypon 0,12 hak 14 . Po zanęceniu drobną zanętą i garścią kukurydzy czekam na brania , już po dziesięciu minutach pierwsze branie i pudło , następne i już pierwsza płoć 25 cm, jest moja. Upał niesamowity a płoć bierze nie przerwanie . Trochę głupio mi jest , przed kolegami , którzy są gościnnie nad jeziorem , bo u mnie ryba idzie, a u nich pusto. Godz., 19 , czas się zbierać do domu. Tak jest na naszym Bukowie, od kilku lat właśnie w największe upały można połowić bardzo pięknych płoci. Gdy miałem w poprzednich latach trochę więcej czasu , to zasiadkę zaczynałem o godz., 11,30, to nie jest żart ,co mogą poświadczyć koledzy wędkujący z naszego koła.
Komentarze