Reklama

Płocie na muszkę ...

30/07/2008 14:39

Nie opisałbym tego tekstu jako porada. Raczej jako podzielenie się wrażeniami ...

Jako początkujący muchomaniak wybrałem się z kolegą nad stawy (żwirownie) o nazwie Brzegi pod Krakowem. Kolega z powodzeniem łowił okonie na spina. Ja bawiłem się wyjmowaniem płoci na muszkę. Dokładniej na malutką nimfę złotogłówkę. Woda była na tyle klarowna, że dokładnie widziałem brania i czułem na sznurze skubnięcia rybek. Oczywiście, wszystkie rybki wróciły do wody.

Miałem linkę WF5 pływającą oraz przypon pływający. Na koniec żyłka 12 i mała nimfa.
Bardzo miło spędzony czas, zwłaszcza jeśli łowisko nie jest brudne. Polecam początkującym muchomaniakom :)
Łowienie na muchę daje mi troszkę więcej radości, niż inne metody. Na delikatnym sprzęcie nawet płotki wydają się waleczne.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama