Witam. Wybrałem się dziś do Tyńca, na starorzecze. Dzień był pochmurny, ale bez deszczu, próbowałem na białe robaczki, ale nic nie brało. W tedy zacząłem rzucać prostą chromowaną wahadłówką 10 cm. i trafił się szczupaczek 38 cm, wrócił do wody. Niestety wahadłówkę straciłem potem na zaczepie, no ale zdarza się, jest okazja aby kupić nową, albo nawet dwie. Tak więc pierwszy szczupak nie był imponujący, ale dobre i to.
Komentarze