Reklama

Poławiacze dorszy.

20/10/2010 22:44
WŚRÓD MIELECKICH WĘDKARZY




Już pod koniec sierpnia zachęciliśmy do udziału w czterodniowej wycieczce wędkarskiej do Ustki, którą zaplanowaliśmy na 7 października. Wcześniejsze ogłoszenie terminu wycieczki miało stworzyć możliwość rozłożenia jej kosztów na 2 miesiące. Październikowy termin mógł się wydawać mało atrakcyjny, dlatego początkowo planowaliśmy pojechać tylko w składzie zainteresowanych udziałem w zawodach muchowych na Łupawie i wyprawą kutrem rybackim na dorsze, czyli razem do 20 osób. Jednak wraz ze zbliżającym się terminem wyjazdu, zainteresowanie wycieczką rosło. W końcu pojechaliśmy w prawie 50 – osobowym składzie. Podczas całej wycieczki mieliśmy cudowną słoneczną pogodę, z lekkim powiewem wiatru, co sprzyjało spacerom po plaży i usteckim deptaku. Czynne były również liczne smażalnie, w których można było posmakować świeżutkie ryby. Pogoda miała również pozytywny wpływ na stan morza, a lekki wiatr sprawił, że ryby brały wyjątkowo dobrze, czyniąc wędkowanie prawdziwą rozkoszą. Szczęście, które towarzyszyło nam od początku wycieczki, sprawiło, że wyniki I Morskich Zawodów o Mistrzostwo Koła WSK PZL – Mielec przeszły najśmielsze oczekiwania. Wszyscy zawodnicy uczestniczący w zawodach złowili ryby, a o dobrych wynikach może świadczyć fakt, że zajmujący ostatnie miejsce złowił 10 sztuk dorszy. Zwycięzca zawodów o Mistrzostwo Koła WSK PZL – Mielec został Janusz Krupa, który złowił 51 sztuk, w tym najdłuższy 62 cm, drugie miejsce zajął Robert Woszewski – 27 sztuk, a trzecie miejsce debiutant na morzu Marek Domański – również 27 sztuk. Podczas tego samego rejsu rywalizowali pomiędzy sobą koledzy z Koła Miejskiego. Wśród nich najlepszym okazał się Janusz Wyzina przed Krzysztofem Rudkiem i Wacławem Bąkiem. Kolegów z Koła Miejskiego podczas tego rejsu prześladował pech, ponieważ na rybach połamali solidne wędki, najpierw wędkę złamał Wacław Bąk, a później Krzysztof Rudek.

W ramach wycieczki trzech naszych członków startowało również w zawodach muchowych z cyklu „Grand Prix Polski – IV Jesienny Lipień Łupawy 2010” Zawody trwały trzy tury w ciągu dwóch dni. Poławianiami i zaliczanymi do klasyfikacji były wyłącznie lipienie. Piękna, słoneczna i niemal bezwietrzna w głębi lądu pogoda pozwalała na zastosowanie prawie wszystkich znanych technik muchowych. Tym razem dobry wynik uzyskał Zbyszek Sojka, który jako jedyny z naszych reprezentantów awansował po tych zawodach do grona 80 najlepszych zawodników Polski.


INFO: Prezes Koła PZW WSK 23 Mielec Krzysztof Tylutki.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama