ile razy przytrafiło wam się złowić przysłowiowego gamonia ? - ja mam chyba rekord ale dwa razy dzięki nim wróciłem ze zgrzewka piwka ,no a teraz po koleji...
Czasem łowiąc w nietypowych miejscach typu parki,leśne bajorka,zapomniane stawy. Zdarzało mi się że jakiś przechodzień a czasem cała rodzinka przystawala i ktoś zadawał głupie pytanie - panie a co pan tu łowi przecież tu nie ma ryb, na co miałem równie głupią odpowiedź - nie przyszedłem tu na ryby a na GAMONIE - zdziwienie ,jak to na gamonie spytał jegomość-właśnie złowiłem dziś piatego cZyli nieźle, odpowiedziałem :-) (w siacie mam konkretnego linka) jak to piątego spytał - no właśnie Ciebie odpowiedziałem ,człek z jeszcze głupszą miną spytał o co chodzi - chodzi o to że gamoniami nazywam ludzi zadających głupie pytania odpowiedziałem...Tam w siatce jest coś czego tu podobno nie ma dodałem na konieć,facet pokiwał głową i zmieszany odszedł.
---Przypadek z Brysia ,łowię na spina a znajomy idzie z synem na spacer ,tak się składa ze oboje razem jeździliśmy na "taryfie"więc z usmiechem podszedł i pyta co tu robisz -chyba widać odpowiedziałem - poluję na szczupaka,w tym bajorze? spytał - tak właśnie jak nazwales- w tym niepozornym bajorku ,odpowiedziałem ...jak zlowisz tu szczupaka to mi kaktus na ręce wyrośnie odparł ze śmiechem .pomyślałem chwilkę i niczym w bajce o pomyslowym dobromirze coś mi zaświtało a dokładniej jak mu utrzeć nosa... tak rzekłem z przytupem !!! Dokladnie tu i w tym miejscu-jak chcesz to zakład o czteropak - ty do sklepu a syn zostaje jako świadek...zgoda- zgoda, Byłem pewien swego bo na niby najgorszym odcinku miałem trzy pistolety 40-47 to na zakolu (najlepsze miejsce} będzie pewniak no i był z drugiego rzutu na lekkie wachadełko i to na dodatek miarus bo 53,młody strzelił fotę ,ryba poszła do wody a ja zrobilem sobie przerwę i zapaliłem na spokojnie .Po kilku minutach z czteropakiem przyszedł kumpel i widząć jak siedze stwierdził - odpuściłeś ? tak odparłem ale na kilka minut jedynie,ten z uśmiechem to wypłać za browarki a ja jeszcze z większym bananem - młody-pokaż starszemu fotkę ..nigdy nie widziałem go tak speszonego -widok przecudowny :-)
A teraz skąd ten dziwny wpis ano wszystko zaczęło sie w sobotnie popołudnie
po kilku telefonach do kummpli i o dziwo,każdy dyspozycyjny tak że wybór mam jak ta lala ,wstępnie spakowałem wszystko i byle do rana.
Niestety przebudziłem się nad ranem zlany potem trzęsąc się jak zimą w namiocie na poligonie przy minus22 :-) co najdziwniejsze to od kilku lat nigdy tak nie rozgrzałem mieszkania jak właśnie tej nocy ,cytrynka,czosnek i dalsze spanko .
Jak nigdy spałem do dziewiątej i lepiej niebyło - termometr i wszystko jasne ,ponad 38...czyli wypad pod wielkim znakiem zapytania - odpaliłem kompa.
...Chcąc mieć jakikolwiek kontakt z wędkarstwem ,popijając kawkę czytałem sobie wasze zwłaszcza starsze blogi no i mnie naszlo by coś mimo wędkarskiej posuchy tez znowu skrobnąć no i nabazgrałem
P.S. na fotce mały bryś (1/5wielkiego co ma okolo hektara) gdzie te durne pytania padają najczęściej :-)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze