Jakoś wcześniej miałem inne podejście do jesiennych poniedziałków. Za jesienią nie przepadam specjalnie bo szkoda mi lata i zapowiada zimę a jeszcze pierwszy dzień po wolnym nie nastraja optymistycznie. Niedziela zapowiadała się wędkarsko świetnie bo i słoneczko i ciepełko, bez mocnego wiatru cóż chcieć więcej. Dotarłem nad rzekę i zacząłem oczywiście od fotki, ale przy kolejnej padły baterie i trochę się wkurzyłem. Po kilkunastu rzutach zaliczam niedużego klenika i czuję „w kościach”, że dziś połowię. Po półgodzinie łowienia mam na koncie dwa klenie i trzy okonie i wtedy telefon od żony „jakbyś mógł to wróć bo będziemy mieli niezapowiedzianych gości”. Wypowiedziałem po cichu kilka niecenzuralnych słów i skierowałem się w drogę powrotną.
Poniedziałkowy poranek przywitał nas pięknym wschodem słońca. Ja mam do pracy na później, nikogo w domu już nie ma i szybka myśl żeby wyskoczyć na dwie godzinki nad rzekę. Szybko wskakuję w spodniobuty, kamizelka i kij od wczoraj gotowe i w drogę. Po kilkunastu minutach wykonuję już pierwszy rzut. Kolory jakie mnie otaczają i to słoneczko napawa optymizmem i nawet nie przeszkadza mi specjalnie to, że dziś rozpoczyna się kolejny tydzień pracy. Łowię pierwszego dość przyzwoitego klenia a po nim kilka małych okonków i już jest świetnie. Co chwilę przelatują kaczki krzyżówki, które zbierają się już w nieduże stadka. Podejrzewam, że biorą mnie za myśliwego bo nie dają się podejść bliżej niż na 50 m.
Po godzinie łowienia na dobrze mi znanym odcinku idę około pół kilometra w górę rzeki. Po kilku zmianach woblera trafiam wreszcie klenika. Schodzę powoli w dół obławiając każde interesujące miejsce bo na tym kawałku Wisłoka złowiłem sporo niezłych ryb, ale zaliczam tylko dwa nieduże klenie, jazika i okonka. Docieram do miejsca gdzie zazwyczaj się przeprawiam i tam często kończę łowienie. Stoję na środku rzeki, woda w pół uda i wykonuje jeszcze kilka ostatnich rzutów w dół rzeki. Po trzecim jeszcze jedno branie i ostatni kleń z tego dnia zaliczony.
Szkoda trochę opuszczać rzekę, ale stwierdzam, że poniedziałek to też fajny dzień i takich wszystkim życzę. Pozdrawiam.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze