Reklama

Pozdro dla kumatych - z czym to się je?

03/05/2009 14:40
Witam. Pytacie koledzy o wyjaśnienie PDK - oto ono. Nie chcę żeby wyglądało, że się wymądrzam, czy coś takiego, ale wydaje mi się(a nawet jestem pewien) że POZDRO DLA KUMATYCH, na naszej stronie jest mojego autorstwa. Został, sens tego powiedzenia z czasem trochę przemieniony, trochę ewoluował i został przyjęty w taki a nie inny sposób, z czym nie polemizuję. Na początek może tylko etymologia powiedzenia POZDRO DLA KUMATYCH. Kiedyś, dawno już temu, jeden z moich kolegów opuszczając studencką imprezkę, na dowidzenia - odwracając się w drzwiach- rzucił szybkie POZDRO DLA KUMATYCH. Pożegnanie to było opowiadane przez nas na każdej kolejnej imprezie, jako że z kumplami uznaliśmy, iż było to niebywale zabawne, będąc prawdziwie szczerym za razem...bo czy ktokolwiek z nas pozdrawia niekumatych? niekumaty jak sama nazwa wskazuje jest niekumaty. Oczywistym jest więc, że POZDRO DLA KUMATYCH jest skierowane do wszystkich, których lubimy szanujemy, kochamy, wielbimi, i całej reszty -do wszystkich...z wyjątkiem niekumatych, czyli szczególnie jeśli za kimś nie przepadamy, lub nie jest ktoś naszym faworytem, mówimy, że jest niekumaty. Po co więc go pozdrawiać. Pisałem już kiedyś (wątek APEL) o mojej znajomej, której starałem się opowiedzieć powyższą historię, kończąc ją POZDRO DLA KUMATYCH, a ona mnie pyta -`a jak ktoś jest niekumaty?`. myślę że to powinno też trochę wyjaśnić. Kumaty to też taki, co jak przeczyta `POZDRO DLA KUMATYCH`, wie że pozdrowienie dotyczy również jego a nie zaczyna wyzywać innych od mięsiarzy; bo jeśli nie dociera do niego pozdrowienie, znaczy nie zakumał. I tutaj docieram do momentu, w którym należy wyjaśnić jak `POZDRO DLA KUMATYCH` jest widziane odbierane i używane na naszej stronce. Ponieważ kilku z nas – kochających i szanujących przyrodę, lubiących ciszę i spokój a zarazem wędkowanie-miało odmienne zdanie zostaliśmy napiętnowani przez innych `kolegów` określeniem mięsiarze. I zgodzę się z tym, pod warunkiem, że wyjaśnimy słowo mięsiarz. Czy jesteśmy nimi my, którzy czasem zabierzemy rybę żeby ją skonsumować, czy mięsiarzem jest gość, który zabiera takie ilości ryby, że jej nie przeje, może ją rozda albo po prostu wyrzuci, ale z wody musi ją zabrać bo ją złapał.! Jestem mięsiarzem, bo zabieram część złowionych ryb do domu, ale nie zabieram wszystkich. Podążając tym tokiem myślenia, można by z czystym sumieniem powiedzieć, że ponad 90% z użytkowników portalu wedkuje.pl to świniarze, bo kto z nas (pomijając wegetarian) nie zje ze smakiem kiełbasy, schabowego albo golonki??( ciekawe ile osób się na mnie obrazi za określenie świniarz hehe) Jednak skierowane do mnie słowo mięsiarz, przez na przykład kolegę py…a(kumaci wiedzą o kogo chodzi) uważam za obraźliwe gdyż wiemy o co mu chodzi i wiemy, że specjalnie nadaje słowu mięsiarz taki wydźwięk. Powracając do kumatych – wiedzą oni na przykład, że mogą, mają prawo a nawet powinni mówić na forach o C&R, ale bez przesadnego fanatyzmu i usilnego nawracania innych. Rozumieją oni, że niektórzy z nas lubią czasem zjeść rybkę i nas za to publicznie na forum nie kamieniują. Podobnie jest z każdym mającym inną niż pozostali opinię na dany temat. Pozostaje on kumatym do póki do póty nie zacznie bezsensownej tyraliery mającej na celu dopierdo…nie komuś za jego przekonania.
Reasumując, POZDRO DLA KUMATYCH skierowane jest do każdego, bez wyjątku, dopóki taki jeden z drugim nie przejdą przez mostek na stronę mroku. Szacunek dla wszystkich, którzy na to zasługują i WIELKIE POZDRO DLA KUMATYCH i czekam na wpisy i opinie hehe
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama