NIGDY NIE POŻYCZAM WĘDEK ! A JAK KTOŚ POPROSI ŻONKE (nawet jej brat )Z MIEJSCA DZWONI NA POLICJE (ubarwiłem ) ! Żelazna zasada jest coś czego nie da się wytłumaczyć i nie chodzi o materializm tylko ……….. nazwać nie potrafię !
Nie wiem co większość kolegów wędkarzy sądzi o tej żelaznej zasadzie ,ale interesuje mnie nie ukrywam , w kontekście /czy ja czasami egoistycznym snobem nie jestem/ i proszę o wasze opinie , doświadczenia i punkt widzenia ( racji nie znajdziemy ) Cytat z tragedii w rodzinie… ………mnie teraz stać na średniej jakości sprzęt. Miałem super ale koleś pożyczył bez mojej wiedzy i go straż drapnęła bez karty i mu buchnęli …… przez 3 lata spłacał poszło 5 kompletów super wędek……
NIE POŻYCZA SIE WĘDEK ! ! ! ……..tak tylko że koleś miał swoją wędkę u mnie w pokrowcu i przyjechał do mnie do pracy po klucze od komórki żeby tą wędkę wziąć bo chciał na ryby jechać a zabrał dla wygody cały pokrowiec- nawet ich nie rozłożył …..no w pokrowcu były też moje wędki z multiplikatorami itd. pod moją nieobecność swojej nie wypakował tylko cały pokrowiec bach do bagażnika a nad odrą wytargał z pokrowca tylko swoją a moje leżały na brzegu podpłynęła kontrol i całość zarekwirowali plus 200 zł mandatku, a ja jak się dowiedziałem to racice mi się ugięły w pierwszej chwili ,a póżniej kolesia z kołkiem ganiałem po podwórku - dobrze że szybszy był bo bym zabił … prawie zawał przeszedłem do tamtego roku dokupowałem sprzęt ale niestety już na taki jak miałem to teraz mnie nie stać a wiesz jak na raty spłacał to też do bani takie kupowanie ! ……………
Komentarze