Prądy wirowe a kotwiczenie i nęcenie. W nawiązaniu do artykułu „Manewr kotwiczenia łodzi” oraz pojawieniem się różnych opinii, postanowiłem szerzej potraktować temat i uzasadnić przyjętą przez siebie koncepcję. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że jeżeli ktoś ma inne wypracowane sposoby kotwiczenia, które mu się sprawdzają w praktycznym działaniu, to jak najbardziej to doceniam i czy ktoś „kotwiczy na sztywno”, czy na miękko wcale mi to nie przeszkadza. Przedstawione kotwiczenie dotyczy przede wszystkim sytuacji, kiedy chcemy wędkować na jeziorze metodą spławikową lub gruntową. W artykule "Manewr kotwiczenia łodzi" opisałem zasadę kotwiczenia na długiej i oczywiście napiętej linie kotwicznej oraz wskazywałem ustawianie łodzi burtą pod wiatr do zasadniczego kierunku wędkowania. Teoria i praktyka takiego działania wg mojej wiedzy i przestudiowanej literatury, wynika z konieczności wykorzystania prądów powierzchniowych i wirowych powstających pod wpływem wiatru. Prądy powierzchniowe mają tu bezpośredni wpływ na stabilizację kotwiczonej łodzi, wirowe natomiast na żerowanie ryb, a co się z tym bezpośrednio wiąże, na sposób nęcenia. Zaznaczyć tutaj należy, że w poszczególnych porach roku układ i siła prądów wirowych będą zmienne. Więcej materiałów na powyższy temat znajdziemy m.in. na śląskim Portalu Karpiowym w artykule Marka Starczewskiego - Termika wody ( http://bit.ly/vfg0xx ). Kotwiczenie na dwóch długich linach kotwicznych w sposób wskazany w poprzednim artykule, z zastosowaniem kotwicy około 10kg, w średnich warunkach atmosferycznych utrzyma spokojnie i stabilnie każdą łódź wędkarską. Stabilizację tą zapewnia dodatkowo prąd powierzchniowy, który stale napiera na dużą powierzchnię burty łodzi na
Komentarze