Reklama

Prawdziwy wędkarz - uczy robaka pływać lub go zalewa

30/01/2011 10:36
Spotykają się dwie przyjaciółki.
- Czego jesteś taka zła?
Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby...
- mówi pierwsza.
- Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem
- odpowiada druga.
- A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!


Nad wiosennym stawem rozsiada się wędkarz i usiłuje coś złowić. Mija godzina, dwie, trzy, a tu nic! Naraz nad wodą staje dwunastolatek, zarzuca wędkę i wyciąga rybę za rybą. Wściekły coraz bardziej wędkarz nie wytrzymuje i woła:
– A lekcje, smarkaczu, już odrobiłeś?!


Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie!
- To olej ryby, chodź się wykąpać!


Zabrałem kobietę nad wodę. Nie brało więc będę miał młode, bo chociaż na gumy łowiłem.
Tej jednej nie wziąłem. I tyle.


Szukałem ryb ostatnio… I guzik znalazłem.
Choć rzeki duży kawał z wędziskiem oblazłem.
Pokazano mi później.
Lecz to pewnie wiecie: że są w sklepie z rybami w miejscowym markecie.



Pewien wędkarz wyłowił z Odry woreczek ze złotymi monetami.
O zdarzeniu poinformował lokalne gazety.
Nazajutrz otrzymał kilkaset listów z pytaniami:
"Czego pan używał jako przynęty?"



źródło: zpw.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama