Co roku przed świętami wybieram się na stawy PZW w Wilkanowie aby zakończyć sezon wędkarski.Okres zbliżających się świąt przypomina mi o jesiennych zarybieniach karpiem w tym roku wybrałem się tam 2 razy aby złowić sobie karpia na wigilie jest to jedyny okres w którym zabieram ryby do domu pierwszy wypad był dość udany po szkole oko godz 14-16:00 byłem już nad wodą byłem tam starym składem ja ,pan Andrzej i mój tato Grzegorz.Naszą zanętom była zanęta TRAPER karp zmieszana z kukurydzą i pinką po zarzuceniu zestawów gruntowych czekaliśmy na pisk sygnalizatorów pan obok powiedział że jest od rana i nikt nic nie złowił dopiero gdy my przyjechaliśmy dopiero karpie żerowały . Po kilku chwilach pan obok pojechał do domu z trzema pięknymi karpiami i pan Andrzej poszedł na jego miejsce po chwili branie na feederze pana Andrzeja byłem bliżej wędki i wyholowałem dość sporego karpia a potem 2 następne pan Andrzej mój tato niestety nic nie złowił :( Kolejnego dnia znowu wybraliśmy się na rybki po kilku godzinach branie niestety puste panowie obok pokazywali swoje szczęście karp za karpiem a my niestety nic i tak zakończyłem sezon 2012.
Komentarze