Reklama

Przedświąteczny wyjazd na rybki

10/04/2009 20:34
Mamy dzisiaj Wielki Piątek. Mam urlop. Moja żona również. Wiadomo krzątanina ,związana ze świętami, pieczenie placków itd. Już od rana kombinuje jak się tu wyrwać na rybki. Zostałem oczywiście zaangażowany, głównie jako tragarz, do asystowania w czynności, której my faceci raczej nie cierpimy… robienia zakupów.I tak zrobiło się południe.

Na szczęście z odsieczą przyszedł mój syn Darek, który zakomunikował mamie, że chce z tatą jechac trochę powędkowac .I udało się,jedziemy. Nie będziemy przynajmniej przeszkadzać ,to był mój ostateczny argument, pod którym ugięła się moja lepsza połowa. Jedziemy .jak się póżniej okazało nie na długo, ale o tym później.

Sprzęt przygotowany, już wcześniej, skok tylko do najbliższego sklepiku,kupic coś na haczyk,który jest praktycznie otwarty cały dzień, i nad wodę. Jako, że jest to pierwszy wypad mojego syna w tym roku, i ze pora dość pózna postanawiamy odwiedzić zbiornik przy ulicy Estkowskiego w Jarocinie. Czyli rzut kamieniem. Łowisko to wbrew pozorom, obfituje, w różnorodną rybę. Można tam wyholować zarówno ładnego karpia, amura, lina, karasia, szczupaka jak też drobniejsza rybę ,okonia ,ukleję, płoć,, .która to w dość dużej ilości trafiła tu, w tamtym roku z Poznania z Malty.

Wypad na te ryby był dla nas,naprawdę udany. W ciagu zaledwie,dwóch godzin wyciągnęliśmy od 16 do 18 płoci, piszę od.....…do, gdyż od czasu kiedy to nie bierzemy ze sobą siadki na ryby ( co prawda jeździ z nami, ale jest cały czas w bagażniku),a jest tak już praktycznie od roku, wypuszczamy od razu każdą złowioną rybę spowrotem do wody,( nieraz zdarzy sie przedtem fotka) więc, zgubiliśmy rachubę ile ich faktycznie było. A w dodatku przeplotły się, z uklejami, których wyciągnęliśmy razem 4 sztuki. Tak jak wyżej napisałem nasz połów trwał dwie godziny, gdyż moja małżonka , w pewnym momencie, gdy akurat...... nam tak dobrze szło zadzwoniła, i zażyczyła sobie, aby po nią jechać, gdyż musi jeszcze odwiedzić supermarket.
No cóż, trzeba było się zwijac. Ale zadowolenie naprawdę było.

Połowiliśmy, oj połowiliśmy. Nie, żeby to były ryby rekordzistki, ale trochę się złapało.
Użyliśmy zanęty Dragon Magnum Płoć, którą naprawdę polecam, z wymieszaną pinką, przynętą była kolorowa pinka. Mam nadzieję, że ten artykuł na portalu ukaże się jutro czyli w sobotę, dlatego, pozwolę sobie złożyć Wam jeszcze życzenia.:

Wielkanoc to czas otuchy i nadziei.
Czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa
i drugiego człowieka.
Życzę Wam, aby Święta Wielkanocne
przyniosły radość oraz wzajemną życzliwość.
By stały się źródłem wzmacniania ducha.
Niech Zmartwychwstanie które niesie odrodzenie
napełni Was pokojem i wiarą,
niech da siłę w pokonywaniu trudności
i pozwoli z ufnością patrzeć w przyszłość

Pozdrawiam Robert
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama