Sytuacja po przerwaniu brzegu stawu przez wodę w dniu 18.05.2010 r. ( dla informacji członków Koła PZW „SUM” )
W dniu 18 maja 2010r. ok. godz. 14.00 w związku z dużym stanem wody spowodowanym nagłymi intensywnymi opadami deszczu, przerwaniem brzegu na stawie powyżej naszego stawu tj. u pana Rogalińskiego i ogólną sytuacją powodziową na terenie całej Polski doszło do przerwania części brzegu stawu w Męckiej Woli, użytkowanego przez nasze Koło PZW „SUM”. W dniu 15 maja odbyły się zawody o tytuł Mistrza Koła PZW „SUM” i nikt z obecnych nie przypuszczał, że za trzy dni wydarzy się „tragedia”. Przerwanie brzegu nastąpiło na odcinku ok. 10 m od strony małego mnicha. Woda zabrała ziemię i betonowy płot. Trudno ocenić ilościowo straty w rybostanie, ale na pewno są duże.
W tym samym dniu zaraz po przerwaniu brzegu powiadomiono PSP w Sieradzu i Starostę Sieradz p. D. Olejnika, którzy byli na miejscu. W ich ocenie sytuacja nie zagrażała mieszkańcom poniżej stawu i w tym czasie jakakolwiek próba naprawy brzegu przypominałaby „walkę z wiatrakami”. Takie opinie panowały również wśród niektórych członków naszego Koła. Nie mniej obecni na miejscu postanowiliśmy, a następnie w ciężkich warunkach pogodowych, wyczerpani z wysiłku, pracując całą noc w deszczu zasypaliśmy wstępnie przerwany brzeg stawu. W tym miejscu jako prezes Koła PZW „SUM” pragnę podziękować wszystkim, którzy z wielkim zaangażowaniem, widząc sens tej pracy, nie słuchając opinii innych i nie biorąc przykładu z tych, którzy odmówili pomocy w odbudowie brzegu ( z różnych przyczyn ) – przystąpili do odbudowy brzegu stawu. Cel był jeden : uratować wspólne dobro jakim są ryby, które za nasze składki sukcesywnie od 2004 r. były wpuszczane do wody. Prace były wykonywane w dniu 18, 19 i 29 maja. Pragnę z imienia i nazwiska wskazać tych wszystkich zaangażowanych : Radosław Stefański, Kazimierz Szaflik, Piotr Stefański, Stanisław Chudy, Bogdan Fal, Stanisław Wilczyński, Adam Frasunek, Łukasz Kapituła, Przemysław Szuster, Joanna Pijanka, Grzegorz i Wiesław Kapuściak, Paweł i Marek Marciniak, Andrzej Halamus, Stanisław Nadarzyński, Łukasz Marciniak, Dawid Krajewski, Krystian Krawczyk, Tadeusz Kiełbasa, Ryszard Kowiński, Ireneusz Kałużny.
Jeśli kogoś w tej chwili nie wymieniłem to przepraszam- uzupełnię jak będę miał takie informacje. Szereg prac było jeszcze wykonywanych wielokrotnie już przy udziale najwytrwalszych. Było to odbudowanie siatki na wlocie do stawu, uprzątnięcie śmieci, które wyłoniły się przy małym stanie wody i które przyniosła woda, kosmetyka nowo usypanego brzegu( rozsypanie i wyrównanie ziemi, posianie trawy). Nie sposób pominąć ludzi dobrej woli dzięki którym nie poradzilibyśmy sobie. Chcę tu wskazać pana Bogdana Klimańskiego- właściciela Zakładu Budowlanego w Męce Księżnej, Mariusza Świniarskiego- właściciela Wytwórni Mas Bitumicznych w Czartkach. Materiał który nam podarowali pozwolił w bardzo dużym stopniu pomniejszyć koszty naprawy brzegu stawu. Mając powyższe na uwadze należy wyraźnie powiedzieć, że dzięki takiej postawie członkowie naszego Koła mają nadal akwen w którym są ryby i gdzie można nadal wędkować. Wszystkim, którzy twierdzą, że można było tego uniknąć, chcę powiedzieć i przypomnieć, że śledząc sytuację w Polsce wiele było takich przykładów, jak „fachowcy” w tej dziedzinie przewidując miejsca przerwania wałów musieli uznać wyższość żywiołu jakim jest woda, która niejednokrotnie przerywała wały w miejscach dokładnie innych, niż przewidywane. Koledzy !, myślę, że nie można płakać „nad rozlanym mlekiem”, ten akwen nadal żyje !!!! Przedstawiam kilka fotek, które obrazują w pewnym stopniu sytuację po przerwaniu brzegu stawu i obecny stan po jego odbudowie. Prezes Koła PZW SUM
Komentarze