Reklama

Przygoda z wymyśloną zanęta

02/05/2009 23:20
Witam ;) 2009-04-23 pomyślałem że pojadę " pomoczyć kija" . siadłem sobie w kuchni i tak zacząłem rozmyślac nad zaneta... patrze do szafki a tam ryż, kasza, płatki owsiane. Tak sobie pomyślałem Zagotuje ryż z miodem. wziąłem garnuszek wlałem pół pół litra wody, 5 duużych łyżek miodu i i wsypałem 2 szklanki ryżu to sie juz gotowało i w tym czasie do wiaderka wsypałem kg bułki tartej, pół klko płatków owsianych, 2 garście otręb, i szklanke maku. wiaderko zamknąłem i wsadziłem do plecaka. trzeba było zajrzeć do ryzu,( nie moze przeciez byc rozgotowany) sprawdziłem go i był juz taki miekki, wode z ryży wlałem do słoika a ryz do plastikowego pojemnika. po tym wszystkim ucieszony zebrałem sprzęt który zawsze mam przygotowany.
zapakowałem wszystko na rower i pojechałem. nad woda bardzo fajna falka ;) wiadomo "" na fali ryba wali "" ;p przejechałem sie po brzegu pogori nr 3 wybrałem miejsce gdzie w wodzie robiły sie takie małe wiry które podnosiły piach i mociły wode. rozwinąłem sprzęt, zrobiłem wpis do karty wedkarskiej. i zacząłem robic zanete do wiaderka,który wcześniej przygotowałem, wsypałem ugotowany ryż i do tego wlałem wode z miodem. ta co gotowałem ryż, zaneta gotowa ;) nabiłem na haczyk 2 białe robaczki 1 dżdżownice i na koniec ryz preparowany. nabrałem zanety i 1 rzut ;) udanyy daleki. położyłem wędkę na swoje miejsce powiesiłem bombkę włączyłem sygnalizator i wziołem sie za 2 wędkę. na 2 haczyku załozyłem ryz preparowany i kolorowe robaczki. rzut bliski zaraz za czcinki ( zawsze tak robie 1 dalego 2 blisko) siadłem sobie na lezaku i zacząłem się relaksować. nagle sygnalizator. po 10 min,myśle sobie za szybko coś pewnie wiatr, nagle znowu pi pi patrze bąbka w dół i do góry po 1 cm. po minucie zabawy zacinam. czuje ze wisi, jest mały opór wiec ciesze sie bardzo adrenalinka sięgała zenitu, ryba z 5 m od brzegu, ooo ładny leszcz. myśle sobie kurcze ten ryz chyba działa zobaczymy dalej. uzbroiłem wędkę i zarzucam a tu bombka pod kijem!! szybko wedke położyłem na podpurkach i zacinam 2 wędkę ładna sztuka musi byc z wedki ksiezyc sie zrobił co chwile żyłka ucieka ze szpuli. po 10 min wyciagam Linka mały bo tylko 23 cm ale walczył bardzo ładnie. aż byłem zdziwony bo myślałem ze to cos dużego, wypuściłem go, niestet nie miałem jak zrobic zdjec. :( po wypuszczeniu telefon. przyjedz do domu jestes potrzebny. no i tu juz byłem smutny no ale co zrobic obowiazki. a z 2 strony zadowolony ze moja wymyślona zaneta działa ;) zapach i smak miodu i ryżu zadziałał z czego byłem bardzo szczęśliwy, ( przepraszam za ilośc błędów, klawiatura mi sie bardzo zacina)
mam nadzieje ze ktos wykorzysta moja zanete i bedzie z niej zadowolony
pozdrawiam braci po kiju ;)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama