Karpiówki jeszcze nie do końca zakonserwowane, a do nowego sezonu karpiowego mamy jeszcze wiele czasu. Nie oznacza wcale, że musimy okres ten musimy spokojnie przespać i czekać, aż puszczą lody. Ja właśnie taką porę staram się wykorzystać do wszelkiego rodzaju analiz, prób i studiowania fachowej literatury oraz oczywiście niezliczonej ilości porad „rasowych karpiarzy”.

Na nadchodzący sezon szykuję totalną mieszankę. Znajdą się tutaj 15mm kulki na bazie ptasiego pokarmu o owocowym zapachu Hi-atract Pineapple ***plus. Producent zapewnia, że sprawdzają się idealnie w każdej porze roku.

Drugą niespodzianką będzie zapewne pellet Anaconda Bad Bull Strawberry. Nie zabraknie odrobiny konopi i puszkowej kukurydzy. Nęcenie na małej powierzchni ,a nawet punktowe z siateczkami PVA. Z tymi smakołykami będę prawdopodobnie czyhał na nie na płycinach w pobliżu pasów trzcin lub wśród łąk pozostałej roślinności podwodnej.

Na obecnym etapie jestem podczas analizy materiałów opracowanym przez jednego z Kolegów karpiarzy, Kolegę „Siwobrodego”, prowadzącego m.in. szkółkę karpiową dla wszystkich wędkarzy oraz blog „Karpiartswo to nasza pasja”.
Jestem też pod wrażeniem jednego z artykułów jak w sam raz na wczesno wiosenną porę karpiowania umieszczonego pod adresem.
http://www.siwobrody.pl/rozpoczecie-sezonu-karpiowego-na-nekielce-%E2%80%93-lowienie-w-zimnej-wodzie/.
W wyniku szybkiej analizy materiału wychodzi na to, że trzeba też będzie pomyśleć o puszcze tuńczyka. Czego to ludzie nie wymyślą?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze