Reklama

Przypadkowy sandacz w upalny, bezrybny dzień

16/08/2015 19:03
Przed urlopem postanowiłem wybrać się po pracy nad wodę. Nie będę się rozpisywał ponieważ też nie bardzo jest o czym. W godzinach od 16:15 do 20:00 było tylko jedno branie zakończone.. - sandaczem. 

Warunki meteo: Data: 3/08/2015 Temperatura: 28*C Ciśnienie: 1020 hPa Wiatr: N-NE Zachmurzenie: brak. 

Jako zanętę przygotowałem mieszaninę pelletów 2mm, ziaren konopii, mieszanki ziaren z trapera i kukurydzy podlane melasą truskawkową z dodatkiem pinki i białych robaków. Tak jak poniżej.

W pewnej chwili silne branie akurat kiedy jadłem kanapke - czyli takie wędkarskie fatum. Zawsze najlepsze brania są kiedy jestem zajęty czymś innym. Np. zbrojeniem wędki, jedzeniem itd. Szybkie zacięcie i mocne wygięcie kija. Musiałem dość mocno poluzować hamulec ponieważ żyłkę główną mam 0.18mm a przypon 0.10mm a dodatkowo przy brzegu jak widać na zdjęciach z galerii bardzo dużo roślinności jest. 

Reklama

Powoli holowałem rybę która chodziła na prawo i lewo więc wiedziałem, że nie będzie to leszcz. W odległości około 10m od brzegu zauważyłem paski i myślę - "oby to był okoń!" jednak nie. Okazało się, że to sandacz, zahaczony za sam koniuszek pyska z żyłką owiniętą wokół zębów - cud, że nie zerwał.

Po zmierzeniu okazało się, że ma nie całe 47 cm. Zdjęcie i do wody (przepraszam, że na piasku ale naprawdę nie miałem gdzie go odłożyć a chciałem jak najbliżej wody). Poniżej film z wypuszczenia.

A i bym zapomniał, dodatkowo nad każdym wpisem teraz będę przedstawiał warunki meteo jakie były kiedy byłem nad wodą.

Reklama


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama